Kapitulacja
I oto ja – nadworny Grinch – złamałam się i zamówiłam pierwsze prezenty. Może to i lepiej, bo przynajmniej w grudniu będzie większy spokój. Zapowiedzieliśmy sobie zgodnie, że w tym roku z oczywistych względów gwiazdka – jeśli chodzi o prezenty – będzie symboliczna. Tak jest lepiej, zdrowiej, rozsądniej, pożyteczniej.
Poza tym zawsze lepiej wydać pieniądze na chwile przyjemności, które zapiszą się jako słodkie wspomnienia, niż na coś materialnego, co skończy za chwilę na dnie szuflady.
Inną kwestią jest też to, że postanowiliśmy z Mikołajem upiększyć nieco to nasze biforkowe lokum. Nie jest ono „nasze” tak naprawdę, więc bez szaleństw, ale pewne prowizorki są już nie do zniesienia.
– Tam pod okno przydałby się jakiś mebel i na nim kwiaty, to odwróci uwagę od ohydności łazienki.
– Kwiaty koniecznie. Mogą być nawet fejkowe, to przynajmniej nam nie zdechną albo takie do tropików, to przy wilgotności w naszej łazience będą miały jak w raju.
– I zamisat tej wstrętnej szafki z lustrem – samo lustro, ale takie lekkie, zwykłe.
– Nie takie jak w twoim pokoju? Widziałem podobne na mercatino delle pulci.
– Zwariowałeś?! To moje waży dwie tony, a ściana w łazience w życiu tego nie wytrzyma. Dodatkowo wilgoć zrobi resztę!
I tak oto w obliczu pewnych zmian i modyfikacji, prezenty gwiazdkowe choć częściowo poczynione schodzą na dalszy plan w rodzinnym budżecie.
Pomysły na prezent
Ale jeszcze w kwestii prezentów…
Jak zawsze o tej porze, bo to chyba zaraz jakiś black friday będzie, pragnę przypomnieć o moich książkach – jeśli nie teraz to kiedy?
A zatem gdybyście chcieli znajomego wielbiciela Toskanii uszczęśliwić, zadziwić, zachęcić do podróży, to myślę, że moje książki doskonale się do tego nadadzą. Świąteczna radość będzie dubeltowa czy też na dwa fronty, bo podarowując moje książki uszczęllwiście również mnie.
Zarzuciłam dziś social media reklamą. To jest jedno z tych działań, które wprawia mnie niezmiennie w zakłopotanie. Jeśli więc pomożecie, poślecie w świat, wesprzecie (do znudzenia!), będę się pięknie kłaniać. Jest mi to potrzebne teraz szczególnie, żeby w końcu zmierzyć się z self publishing, bo pomysłów na kolejne książki mam wiele i przede wszystkim czeka ta najważniejsza Dom z Kamienia, do której samo życie wciąż dopisuje nowe rozdziały.
Pięknego dnia!



2 komentarze
Już się robi. Najlepsza poczta pantoflowa więc zaczynam rozgłaszać że to najlepsze na prezent 😍
Grazie <3