20 czerwca, 2026

Ostatni w tym roku dzień wiosny

Nim zabraliśmy się za kucharzenie, najpierw usiedliśmy i uaktualniliśmy nasz dziennik z podróży. W piątek popołudniu kurier dostarczył pierwszą partię zdjęć, które wywołałam na próbę. Byliśmy zachwyceni. Wyklejaliśmy nimi nasz diario ciesząc się tym jak dzieci, które kolekcjonują karty z piłkarzami czy pokemonami.

Co znajdziesz w tym artykule?

Przesilenie letnie

W zeszłym roku przesilenie letnie zapisało się w pamięci szczególnie. Ubrane było w białą sukienkę, bujało się leniwie przy muzyce, zajadało lokalne pyszności, zerkało ukradkiem na telefon i w końcu było pierwszym prawdziwie głębokim wyzwaniem. 

Myślę, że to właśnie od zeszłorocznego letniego przesilenia szala bardzo delikatnie zaczęła przechylać się z „to się nigdy nie wydarzy” na stronę „a może jednak tak?” 

Jutro pierwszy dzień lata, który mamy zamiar spędzić w „piekarniku”. Niechcący tak wyszło, bo kiedy rezerwowaliśmy naszą atrakcję kilka miesięcy temu, zupełnie nie pomyśleliśmy, że 21 czerwca może być pierwszym popisem tegorocznych upałów. 

Po dniu pełnym takich wrażeń, nie wiem czy będziemy mieć jeszcze siłę, żeby bawić się wieczorem na marradyjskim Solstizio d’Estate. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Dziennik - Podróże pełne miłości

Piątkowy wieczór był wreszcie spokojny i cały dla nas, bez gonitwy za pracą czy innymi obowiązkami i przede wszystkim bez stresów, które zostawiliśmy za plecami. Korzystając więc z zapasu wolnego czasu po raz pierwszy przygotowaliśmy sobie razem grilla. Radość mamy wielką z tych naszych „pierwszych razów”. 

Nim jednak zabraliśmy się za kucharzenie, najpierw usiedliśmy i uaktualniliśmy nasz dziennik z podróży. W piątek popołudniu kurier dostarczył pierwszą partię zdjęć, które wywołałam na próbę. Byliśmy zachwyceni. Wyklejaliśmy nimi nasz diario ciesząc się tym jak dzieci, które kolekcjonują karty z piłkarzami czy pokemonami. Spisanie dotychczasowych podróży – małych i dużych wypełniło już połowę notesu. Mam nadzieję, że będzie z tego piękna książka. 

A za tydzień dopiszemy kolejną destynację. Tym razem będzie to zupełnie nowy region – czyli kolejny „pierwszy raz”, wyczekany, spektakularny trekking i do tego symboliczny, bo i okazja ku temu jest piękna. Dziś jednak cicho sza! 

Pięknego sobotniego wieczoru, pięknego lata! 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media