Problem z frazeologizmami
„Pamiętaj proszę, żeby kupić dziś ziemię do kwiatów i nawóz do ogródka” – nagrywam Mikołajowi wiadomość głosową.
Zaraz też – o dziwo – przychodzi odpowiedź:
„Przecież dziś ma revisione auto (przegląd samochodu) i raczej nie zdąży”.
Mikołaj oczywiście pisze, a ja nagrywam.
„Och! Zapomniałam! To pamiętaj o tym jutro. Auto zrobią ci od ręki, czy musisz je zostawić?”
„Co to znaczy?”
Potrzebuję chwili, żeby zrozumieć Mikołaja „co to znaczy?” i na szybko staram się odtworzyć w głowie, co też ja takiego powiedziałam, że nie zrozumiał????
Odsłuchuję jeszcze raz własną wiadomość: „… zrobią ci OD REKI!” Oto czego nie zrozumiał.
W domu między sobą, to znaczy kiedy jesteśmy sami, czyli aktualnie 10 minut przy śniadaniu, rozmawiamy po polsku. Oczywiście ten nasz polski momentami jest nieco dziwny – kto przez długi czas funkcjonuje w innym języku niż ojczysty, ten na pewno wie o czym mowa. Tak czy inaczej moje dzieci mówią po polsku bardzo ładnie, z pisaniem, a dokładnie z ortografią jest oczywiście gorzej, ale to zrozumiałe.
Jednak to, co sprawia najwięcej kłopotów to frazeologizmy, których nie zdążyli się nauczyć i potem wychodzą takie właśnie kwiatki.
– Czy ty wiesz co to znaczy „zrobię ci to od ręki”? – pytam kilka dni później Lucy.
– Że coś ci zrobię ręcznie? Faccio a mano?
Kurtyna.
Twórczość
Walczymy z Lucy pracą – dalej nic, a ja jestem bliska osiwienia, bo nie wiem z czego ta trudność w znalezieniu pracy wynika.
W każdym razie w końcu zarejestrowała się na pewnej stronie, gdzie można kupić różne gadżety z jej rysunkami. Pozwolę sobie podlinkować. Może ktoś z Czytelników będzie szukał oryginalnego prezentu i jednocześnie chciałby się przysłużyć dla dobra sprawy, każdy jeden zakup – to taki impuls, żeby Lucy nabrała rozpędu i zaczęła bardziej w siebie wierzyć.
Można też podawać dalej, rozpowszechniać, a ja za każda reakcję z serca w jej imieniu dziękuję.
Tydzień nieco krótszy niż zwykle dobiegł do półmetka. Przed nami, a szczególnie przede mną weekend pełen wrażeń. Z jednej strony jestem podekscytowana, z drugiej zestresowana.
Dobrej środy!


