Kwiatowe dywany w Scarperii
Ileż ja lat robiłam podchody do Infioraty w Scarperii. Wiecznie albo coś stawało na przeszkodzie, albo zwyczajnie nie miałam możliwości, żeby tam w majową niedzielę dotrzeć. I w końcu mamy rok 2026, a ja w jeden z ostatnich majowych wieczorów zapytałam trochę nieśmiało:
– Wiem, że to niekoniecznie musi cię interesować, ale w niedzielę jest w Scarperii Infiorata, a ja zawsze chciałam ją zobaczyć, czy moglibyśmy…?
– Dlaczego ma mnie nie interesować? Ja też nigdy nie widziałem infioraty – zaraz stanowczo uciął moje wątpliwości.
I tak oto z łatwością, spontanicznie napisał się plan na kolejną niedzielę.
– A po kwiatach co będziemy robić? Może jest jakaś sagra w Mugello?
W Mugello akurat żadnej sabry nie było, ale już nie tak bardzo odległe Pelago skusiło nas przysmakami z dzika.
Jeszcze jedna niedziela zabutelkowana na wieki jak zacne wino trafiła do cantiny najpiękniejszych wspomnień.
Infiorata 2026 - Pinocchio i Collodi
To już 45-te wydanie Infioraty i tym razem zostało ono w całości dedykowane najsłynniejszej na świecie kukiełce i jej twórcy. Bohaterami tegorocznych kwiatowych obrazów był Pinocchio i wymyślony przez Collodiego świat. To właśnie 200 – letnia rocznica urodzin pisarza stała się inspiracją dla tegorocznego tematu imprezy.
Swój obraz zaadoptowały nie tylko klasy lokalnej szkoły, ale też niektóre instytucje i przedsiębiorstwa. Była Fata Turchina, był wieloryb, Gepetto, świerszcz, wilk, lis i oczywiście Pinokio.
Niezwykłe zaangażowanie i fantazja, które ani myślą w mojej głowie spowszednieć, choć mam przyjemność obcowania z nimi na codzień. Zadziwiam się włoskością od lat, zadziwiam się artyzmem, finezją i zaangażowaniem.
Niektóre obrazy są tak ogromne – na przykład te na placu – że najlepiej podziwiać je z góry. Idealnym pomysłem jest zatem połączenie tego ze zwiedzaniem Palazzo dei Vicari.
Nożownia - dla przypomnienia
Scarperia – poza tym, że każdego roku w marcu przyciąga kwiatowym spektaklem – ma o wiele więcej asów w rękawie. Już lata temu tu na blogu i potem w książce Nieznane Toskania i Romagna. Gdzie Dante mówi dobranoc pisałam o tym, że mugellańskie miasteczko od wieków słynie na całe Włochy z produkcji noży. Wystarczy pospacerować uliczkami centrum, by odkryć wyjątkowe pracownie, często przekazywane z dziada pradziada kolejnym pokoleniom.
Ponadto w Palazzo dei Vicari urządzona została wystawa poświęcona nożowej sztuce, a oprócz niej można tu podziwiać wyjątkowy zegar zaprojektowany przez samego Brunelleschiego.
Kiedy już sfotografowaliśmy każdy jeden obraz kwiatowy, obejrzeliśmy wystawę, a ja sfotografowałam miasteczko z góry, przysiedliśmy w jednym z tutejszych barów na aperitivo. Niedziela była zachwycająca. Wszystko w niej było do „oprawienia w ramki”.
Potem znów wskoczyliśmy do G i lekko już gnani głodem, ruszyliśmy w kierunku Pelago – na smakowicie brzmiącą Sagrę del cinghiale, del tortello i carne alla brace.
Ciąg dalszy nastąpi…
Dla bywających na social media:



Jeden komentarz
Dla samych noży warto tam się wybrać 🙂