28 lutego, 2026

Luty 2026 kończy swój żywot

Pamiętam kiedy moje dzieci spędzały weekendy w Crespino u swoich przyjaciół i zawsze wtedy atrakcją było służenie do mszy. Msza Don Bruno trwała 20 minut, a dzieciaki zawsze potem dostawały słodkości. Słodkości dostawały też na Halloween - wiedziały, że do jego drzwi zawsze może zapukać, że nigdy nie odprawi ich z kwitkiem, że będzie najhojniejszym dawcą słodkości i nie będzie snuł wywodów na temat dzieła szatana. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Luty i Don Bruno

Dwa dni temu zmarł ksiądz z sąsiedniego Crespino – Don Bruno. Wszyscy go uwielbiali bez względu na to czy byli religijni czy nie. Don Bruno był lokalną legendą i jego życie mogłoby być fenomenalnym scenariuszem na film. Kilka faktów z jego życia poznałam właśnie dwa dni temu i nadziwić się nie mogłam. Te opowieści będą musiały poczekać na TĘ książkę, dzielenie się nimi ot tak na blogu byłoby profanacją. Ja tylko mam nadzieję, że mi życia wystarczy, żeby wreszcie TĘ upragnioną książkę wypuścić w świat. 

Don Bruno dożył pięknego wieku – 94 lata. Myślę, że odchodził z tego świata z uśmiechem na ustach. 

Pamiętam kiedy moje dzieci spędzały weekendy w Crespino u swoich przyjaciół i zawsze wtedy atrakcją było służenie do mszy. Msza Don Bruno trwała 20 minut, a dzieciaki zawsze potem dostawały słodkości. Słodkości dostawały też na Halloween – wiedziały, że do jego drzwi zawsze może zapukać, że nigdy nie odprawi ich z kwitkiem, że będzie najhojniejszym dawcą słodkości i nie będzie snuł wywodów na temat dzieła szatana. 

Kiedyś wrócili po takim weekendzie do domu – to wtedy pierwszy raz służyli do mszy i zaraz od progu zaczęli opowiadać: 

– Nawet komunię dostaliśmy. 

– Przecież wy wieki w kościele nie byliście. Powiedzieliście o tym Don Bruno? 

– Tak i Don Bruno powiedział, że to się wybacza! 

Ot cały Don Bruno! 

Jego żywot dobiegł końca, tak jak i końca dobiegł luty 2026… Drugi zimowy miesiąc żegna się z nami wiosną – taką najprawdziwszą, z ciepłem, ze słońcem i z pierwszymi sadami w rozkwicie! 

Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii

Niepewności

Luty jak w sztafecie przejął pałeczkę od stycznia i nie skąpił chwil „do zabutelkowania”, tak naprawdę cały początek roku taki właśnie był – do wytatuowania na duszy, do spisania jak poezje, do oprawienia w ramki jak cenny obraz, do zabutelkowania jak najcenniejsze Brunello.

Teraz idzie marzec, miesiąc w którym będzie dużo zwrotów i niepewności, a jednocześnie miesiąc, który musi przynieść pewne decyzje, miesiąc napięcia i intensywnej pracy nad wydaniem książki – korekty, autoryzacje, dyskusje nad okładką.

W tym wszystkim moja uwaga będzie na pewno skupiona na jednej kwestii i dziś nie umiem sobie kompletnie wyobrazić w jakim duchu będę podsumowywać kolejny miesiąc.

Chciałabym, żeby było jeszcze bardziej, jeszcze więcej, jeszcze mocniej, jeszcze bardziej wprost, jeszcze bardziej czarno na białym. Chciałabym już nie zadręczać się lawiną moich głupich myśli, które rodzą się nie wiadomo skąd.

Niech się ten marzec dobrze pisze, marzę o tym, żeby był kolejnym krokiem! 

Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii

3 komentarze

  1. Tak! My chcemy bardziej, więcej wprost, bo wspaniale się to czyta, A przede wszystkim na to bardziej i więcej zasługujesz Kasiu.

  2. Zdecydowanie poprosimy „jeszcze bardziej, jeszcze więcej, jeszcze mocniej, jeszcze bardziej wprost, jeszcze bardziej czarno na białym: ;).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media