6 kwietnia, 2025

Kwietniowy powiew lata

Apeniny zielenieją, to tu to tam nakrapiane bielą dzikich czereśni w rozkwicie, łąki pachną dzikim tymiankiem, strumyki szemrzą, a po graniach niesie się pierwsze kukanie kukułki. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Dolce far niente

Nie czułam nawet głodu, nie miałam ochoty tracić czasu na gotowanie, na rozsiadanie się do obiadu, bo świat za oknem ubrany był w letnie fatałaszki i oczami wyobraźni już widziałam się na mojej Dyziowej Łące. Zjadłam więc szybko resztki z kolacji, zapakowałam plecak po brzegi, zestroiłam się w zwiewności zupełnie nietrekkingowe i poszłam w jednym z ulubionych kierunków. Byłam uradowana, uszczęśliwiona, wniebowzięta wizją popołudnia sama ze sobą w takich oto okolicznościach przyrody…

Apeniny zielenieją, to tu to tam nakrapiane bielą dzikich czereśni w rozkwicie, łąki pachną dzikim tymiankiem, strumyki szemrzą, a po graniach niesie się pierwsze kukanie kukułki. 

Już w piątek aura była jedną wielką pieszczotą dla ciała i ducha, ale w sobotę ta pieszczota przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości. Jakby się nagle wiosna wczuła w rolę lata…  

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Szlak w ulubionym anturażu

Oczywiście przy mojej nadpobudliwości to leżenie nie trwało pół dnia. Do pełni szczęścia musiałam też wydreptać odpowiednią ilość kilometrów i wypocić choć trochę przewyższeń. I kiedy tak szłam jednym z moich ulubionych odcinków szlaku, na chwilę przystanęłam w zachwycie i zrobiłam w głowie małe podsumowanie ulubionych walorów krajobrazu. 

Ideałem jest otwarta przestrzeń, ostre, kostropate granie, do których kurczowo przyczepione są karłowate dąbki i strzeliste cyprysy, uwielbiam galestro, które przeplata się z lichene, kamienne półki, jak naturalne tarasy i dookoła tego wszystkiego jedyny i niepowtarzalny puchato – zadziorny, wielowymiarowy profil Apeninów.  

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Botaniczne odkrycia

Niemal każda moja wyprawa ma choćby najmniejszy pierwiastek edukacyjny. Zawsze wypatrzę coś nowego, nieznanego, zawsze się czegoś nauczę. W sobotę wzdłuż szlaku napotkałam kwitnące krzewy przypominające nieco jałowce, jednak w odróżnieniu od nich bardzo delikatne w dotyku. Od góry do dołu obsypane były drobniutkimi kwiatkami tak, że ledwie było widać soczystą zieleń gałązek. 

Sama się sobie dziwiłam, że nigdy wcześniej nie zwróciłam na nie uwagi. Jeśli się nie mylę, jest to erica lusitanica. Prześliczny krzew, który podobno kwitnie już zimą. Tym bardziej się sobie dziwię, że wcześniej umknął mojej uwadze! Próbowałam znaleźć polskie tłumaczenie i wychodzi na to, że jest to wrzosiec drzewiasty, ale głowy nie dam sobie uciąć. Może wypowie się moje botaniczne guru, nadworna ogrodniczka Domu z Kamienia? 

Taka to była moja weekendowa część soboty. Bardzo udana, bardzo ciepła, bardzo dolce, z fare tylko to, co piękne, a wszystko inne przez chwilę było niente… 

Przygrywało mi do tego pierwsze kukanie kukułki.

Dobrej niedzieli!

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

4 komentarze

  1. Tak Kasiu, masz rację to jest wrzosiec nazywany portugalskim lub iberyjskim. To krzewinka wieczniezielona, która rosnie tylko na glebach kwaśnych, czyli jak rododendrony, azalie , wrzosy, hortensje , hebe itd… 🙂

  2. wrzosiec piękny, czy zapach ma równie ładny jak wygląd?
    widziałam i wąchałam wreszcie ginestre – co prawda nie włoskie tylko hiszpańskie – ale nie muszę już zastanawiać się jak pachnie ta roślina 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media