28 maja, 2026

Książki i walizka

To dla mnie wielki skok. Czasem zamyślam się nad tą nieśmiałą, wręcz chorobliwie nieśmiałą, niepewną i zahukaną Kasią i wierzyć mi się w taki wywiad nie chce. Przecież to kiedyś byłoby nie do pomyślenia. Tymczasem to rzeczywiście ja. Kasia. Uwielbiam bajać o tym, co kocham, mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele takich rozmów. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Lodówka, walizka, toboły

Sylwestrowo – noworoczna podróż była naszą pierwszą „długą” i wielką podróżą, którą w przypływie brawury zaplanowaliśmy wczesną jesienią, ale co do której realizacji do końca nie miałam wielkich nadziei. Kiedy już w grudniowy, przedsylwestrowy, jeszcze ciemny świt ruszaliśmy do Faenzy, nie wierzyłam, że to się dzieje naprawdę. Abstrakcja, surrealizm i nie wiem co jeszcze. 

Kiedy już byliśmy w naszym pokoju i po wojażach drugiego dnia odpoczywaliśmy przed sylwestrową nocą, w kolejnym przypływie brawury zaplanowaliśmy naszą następną „dużą” podróż. Podróż do miejsca, które jak się okazało w pewien zimowy poranek jeszcze 2025 roku, było naszym najulubieńszym z ulubionych miejsc.  

Ta podróż wydawała się wtedy tak odległa, a tymczasem oto tu w pokoju stoi już spakowana walizka, obok niej pudełko z ekwipunkiem trekkingowym, a wczoraj wieczorem do zaszczytnego grona tobołów dołączyła nowa lodówka. 

– Trochę ciężka – postawił pudło na środku w kuchni. 

Rozpakowaliśmy ją uradowani jak dzieci, które rozpakowują znaleziony pod choinką prezent. 

– Jest świetna! Wcale nie taka mała. Dla nas wystarczy. 

– Masz pod ręką butelkę prosecco? Najważniejsze, żeby ta się mieściła na długość. 

Zaraz na próbę włożyłam do lodówki butelkę ulubionych bąbelków, butelkę wody gazowanej, karton jego ulubionego soku na śniadanie, słoik w jakim będzie przygotowane moje frullato (kefir zmiksowany z tym i tamtym), drugi słoik z jego jogurtem i zaraz okazało się, że spokojnie miejsca wystarczy jeszcze na ser, owoce i wędlinę. 

– I jak cicho pracuje… – patrzyliśmy na nasz bagaż z podziwem.

– Już nie mogę się doczekać.  

***

Czwartkowy świt. 

– Wiesz o czym myślę? 

– ? 

– O naszym śniadaniu w sobotę…

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Toskania z plecakiem

W poniedziałek dotarła do mnie w końcu przesyłka z moimi książkami – egzemplarze autorskie. Wyciągnęłam jedną z namaszczeniem i zaczęłam kartkować. Wzruszenie, niedowierzanie, duma, satysfakcja – prawdziwy koktail emocji. 

Chciałabym, żeby ta książka trafiła do jak największej ilości czytelników, chciałabym, żeby zainspirowała, porwała albo stała się choć namiastką podróży w wyobraźni, dla tych którzy już wędrować nie mogą. 

W niedzielę rozmawiałam z Justyną Godz w jej audycji La Pausa Italiana w radio 357. Ciekawa jestem, kto z Was miał okazję mojego bajania wysłuchać. Jeśli dacie znać w komentarzu, będzie mi bardzo miło. 

To dla mnie wielki skok. Czasem zamyślam się nad tą nieśmiałą, wręcz chorobliwie nieśmiałą, niepewną i zahukaną Kasią i wierzyć mi się w taki wywiad nie chce. Przecież to kiedyś byłoby nie do pomyślenia. Tymczasem to rzeczywiście ja. Kasia. Uwielbiam bajać o tym, co kocham, mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele takich rozmów. 

Korzystając z okazji – jeszcze raz poproszę: pomóżcie w spamowaniu moją książką, jeśli Wam się podobała pamiętajcie o recenzjach w internetowych sklepach, w social media – to dla mnie wielka pomoc!

A teraz wracam do pakowania walizek i zaczynam już liczyć nie dni, a godziny. Jeszcze jutro wpadnę na dwa słowa, a potem… do usłyszenia w środę. 

Dobrego dnia!

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

5 komentarzy

  1. Kasiu, La Pausa Italiana w Radiu 357 to moja ulubiona audycja! Bardzo się ucieszyłam, że będę mogła Cię tam posłuchać. Gratuluję i życzę wielu kolejnych wywiadów.
    Pięknego czasu w podróży Wam życzę 🙂

  2. posłuchałam audycji, bardzo ją lubię
    opowiadasz równie pięknie i ciekawie jak piszesz – miło było Cię usłyszeć w moim ulubionym radio
    marzy mi się taka wędrówka po szlaku – może się jeszcze uda 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE
Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media