Genialny pomysł
– Jaki dać tytuł? – popatrzył na mnie znad notesu – Dziennik z podróży?
– A może coś bardziej… no wiesz…
– Brava! – zaraz wypisał na pierwszej stronie tytuł naszego dziennika i ozdobił go skromną grafiką, jaką łatwo sobie wyobrazić.
Na pomysł z dziennikiem wpadliśmy w czasie jednego z naszych wojaży. Do tej pory po każdym weekendzie przygotowywałam kolaż zdjęć z opisem miejsc i datą. Najpierw stwierdziliśmy zgodnie, że trzymać je tylko w telefonie to trochę ryzykowanie i tak naprawdę te zdjęcia zasługują na coś więcej. Uznaliśmy więc, że można je wydrukować i wytapetować nimi ścianę albo zacząć robić fotoksiążki, albo…
– Piszmy dziennik z podróży! Gdzie byliśmy, co robiliśmy, co i gdzie jedliśmy, jak nam było!
– Genialny pomysł!
– Będziemy go tworzyć razem, ale ty będziesz ręką pisarską.
– Dlaczego? Przecież to ty jesteś pisarką!
– No właśnie! Będzie o wiele ciekawiej, jeśli ty będziesz tutaj duszą. Ja już jeden dziennik piszę.
I tak jeszcze tamtego samego wieczora, a może było to kilka dni później rozpoczęliśmy nasz dziennik, nasz „Diario”. Zaraz zaczną się zapisywać jego kolejne strony i mamy tylko nadzieję, że będzie to piękna opowieść.
Trzymajcie kciuki, żeby nam ta podróż pięknie wyszła.
Nowy pomysł
Myślę też sobie – moja głowa produkuje tysiąc pomysłów na dzień – że taki dziennik, mógłby w przyszłości stać się książką. Nie wszystko jest przecież na blogu…
Tym razem nie chciałabym, żeby był to przewodnik – tylko właśnie dziennik z podróży z zacięciem przygodowym i romantycznym. Oczywiście siłą rzeczy nie zabrakłoby w nim nowych miejsc, zamków, szlaków, miasteczek, osad i wszystkiego tego, co niesie za sobą podróż. Zobaczymy jak nam się to wszystko napisze…
A teraz na nas już czas! Tym, którzy aktualnie bawią we Włoszech – Buona Festa della Repubblica! Dobrego weekendu!



2 komentarze
Fan ta sty czny pomysł !
Czekam z niecierpliwością na taki dziennik.
Tymczasem miłego weekendowego wojażowania.