27 kwietnia, 2026

Kiedy z „bez wielkich planów” rodzi się „wielkie coś”

Zupełnie spontanicznie wyrobił nam się naturalny rytm - jeden weekend dalszego, bardziej intensywnego wojażowania, a drugi na luzie, blisko, pełen relaks z odpoczynkiem i tak na zmianę.  Ten weekend wypadł właśnie wypoczynkowy. Oczywiście w sobotę balowaliśmy do nocy na sagrze, ale niedziela minęła pod znakiem Relaksu przez duże R. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Wyższy poziom wtajemniczenia

– Kukułka! Słyszysz? – złapałam się za portfel. 

– Słyszę, ale z tymi pieniędzmi to nie liczy się tylko przy pierwszym kukaniu? 

– Nie wiem, ale ja w razie czego mam. 

Zajrzał do swojego marsupio i w odpowiedzi zadźwięczał monetami. 

– Ja też mam. 

Idziemy trochę w ciszy, trochę rozmawiamy, kamyki chrzęszczą pod dwoma parami Hoka. To wielka rzecz umieć razem milczeć bez skrępowania. Umieć razem milczeć jest chyba wyższym poziomem wtajemniczenia niż ciągłe rozmawianie. 

Rozmawiamy i milczymy na przemian przez cały dzień. Czasem milczymy też dlatego, że akurat śpimy. Mam wrażenie, że w życiu tyle nie spałam i przede wszystkim TAK nie spałam. To dla mnie niemal fenomenalne zjawisko.

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii

Naturalny rytm

Zupełnie spontanicznie wyrobił nam się naturalny rytm – jeden weekend dalszego, bardziej intensywnego wojażowania, a drugi na luzie, blisko, pełen relaks z odpoczynkiem i tak na zmianę. 

Ten weekend wypadł właśnie wypoczynkowy. Oczywiście w sobotę balowaliśmy do nocy na sagrze, ale niedziela minęła pod znakiem Relaksu przez duże R. 

Wybraliśmy krótką trasę trekkingową z bardzo sentymentalnym tłem, a potem zrobiliśmy chrzest naszym piknikowym krzesełkom i stolikowi.

– A może zjemy pastę z jednego pojemnika? 

– Tak! Dwa talerze mniej do mycia! My nawet tu jesteśmy kompatybilni. 

Pasta fredda z jednego naczynia, prosecco i kawałek sera. Do tego rozmowy, mnóstwo śmiechu, mały robak i po wszystkim oczywiście drzemka. 

– Poczekaj tylko przestawię „G”. 

On przeparkowuje auto, a zaraz potem rozkładamy bardzo prowizoryczne legowisko i układamy się do snu. 

– Popatrz jaki mamy widok! Czy rok temu uwierzyłbyś w to wszystko?

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii

Sentymentalny trekking

A wracając na chwilę do trekkingu… Nasza sentymentalna trasa zakończyła się na dziewięciu kilometrach. Były nieśmiało kwitnące ginestre, ostatnie bzy, pola koniczyny o wdzięcznej nazwie – trifoglio incarnato, były wzruszenia, wspomnienia, przeżywanie niektórych chwil jeszcze raz. Poza tym, a może przede wszystkim były też domy z kamienia i marzenia ubierane w słowa. 

Tych domów na naszej niedzielnej trasie było całkiem sporo, a to jeszcze bardziej te marzenia podsyciło. 

– Potem lody w Palazzuolo? – zapytał jeszcze z zamkniętymi oczami. 

– Koniecznie! 

Były lody, a przy nich: 

– Wracam do domu, czy jeszcze się powłóczymy? 

– Powłóczmy się jeszcze! 

Na dalszą część niedzielnej włóczęgi zapraszam Was już jutro. 

Dobrego tygodnia!

I dla pełnego obrazu weekendu tradycyjna ROLKA

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE
Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media