30 marca, 2025

Gaulchiere di Remole – jeszcze jeden sekret na zachętę

Le Gualchiere di Remole leżą w gminie Bagno a Ripoli, dokładnie na wysokości Sieci, znajdującego się po drugiej stronie Arno. To dzisiejsze skupisko opuszczonych domostw powstało w XIV w., prawdopodobnie już po tragicznej powodzi z 1333 r. Aż trudno sobie wyobrazić, że te zabudowania są fenomenem na skalę europejską – jednymi z nielicznych tego typu konstrukcji industrialnych, które dziś liczą blisko siedem wieków.

Co znajdziesz w tym artykule?

Nowe Sekrety Florencji i okolic - kilka refleksji

Pracując nad Nowymi Sekretami Florencji i okolic postanowiłam przemilczeć wiele moich wypraw i odkryć i nie dzielić się na gorąco wszystkim na blogu, żeby książka, która miała się ukazać, była jak największym zaskoczeniem, żeby kipiała od prawdziwych, niepublikowanych dotąd „sekretów”.

W tamtym czasie przeczesałam chyba całą okolicę miasta metr po metrze, wciskałam się w każdy zaułek, analizowałam najbardziej szczegółowe mapy, czytałam, szukałam nowych dróg, byłam jak kret, który ryje pod ziemią, żeby dokopać się do zupełnie nowego, żeby mieć pożywkę dla mojej niegasnącej pasji odkrywania. 

Tym sposobem udało mi się znaleźć miejsca naprawdę wyjątkowe – to była nagroda za upór, dociekliwość i poświęcony czas, a w pakiecie czasem dostałam to, czego nie szukałam, niektóre sekrety odkrywały się zupełnie przypadkiem…

Choć praca przy czwartej książce ruszyła już pełną parą, to co jakiś czas będę chciała przypomnieć trzy poprzednie. I tak dziś pragnę się podzielić miejscem, o którym – jeśli nie czytaliście Nowych Sekretów – z całą pewnością jeszcze nie słyszeliście. Oto Gualchiere di Remole…  

Nie pamiętam już dokładnie jak tam trafiłam, ale myślę, że to był zupełny przypadek. 

Gualchiere di Remole, Florencja, Nowe Sekrety

Gualchiere di Remole

Z Nowych Sekretów Florencji i okolic:

Jak wiele innych miejsc opisanych w tej książce, to też odkryłam zupełnie przypadkiem… „Buongiorno”– z okna wychylił się siwy mężczyzna i serdecznie nas powitał. Pewnie zdziwił się, że ktoś w ogóle zawitał w te strony. Sama, choć od tylu lat odkrywam Florencję i florenckie okolice, trafiłam tu dopiero w grudniu 2022 r.

Le Gualchiere di Remole leżą w gminie Bagno a Ripoli, dokładnie na wysokości Sieci, znajdującego się po drugiej stronie Arno. To dzisiejsze skupisko opuszczonych domostw powstało w XIV w., prawdopodobnie już po tragicznej powodzi z 1333 r. Aż trudno sobie wyobrazić, że te zabudowania są fenomenem na skalę europejską – jednymi z nielicznych tego typu konstrukcji industrialnych, które dziś liczą blisko siedem wieków.

W przeszłości należały do ważnych florenckich rodów: Albi- zich, Rucellaich czy Valorich. To tutaj wełna, florencka duma, była poddawana obróbce, by stać się tkaniną bardziej miękką i szlachetną, do czego wykorzystywano m.in. urynę i glinę.

Z czasem zabudowania przeszły w ręce Arte della Lana, w czasach napoleońskich ich właścicielem została Izba Handlowa, potem na moment przeszły w ręce Opera del Duomo, aż jeszcze raz stały się własnością Izby Handlowej. W końcu – mniej więcej w czasie I wojny światowej – Le Gualchiere di Remole przejęła gmina. Kiedy upadł przemysł wełniany, zabudowania pełniły funkcję młynów. Przestały działać dopiero po wielkiej powodzi w 1966 r.

Dziś część zabudowań jest otoczona siatką, a tablica in- formuje, że rozpoczęto prace mające na celu podniesienie tego miejsca z ruiny, choć słowo „ruina” wydaje się przesadzone, biorąc bowiem pod uwagę ich wiek, budowle zdają się być w zadziwiająco dobrym stanie. Cały kompleks składał się dawniej z głównej fabryki zwieńczonej dwoma wieżami, z pescai z całym systemem hydraulicznym, a wszystko było dodatkowo otoczone murami, które zostały zburzone przez Niemców w czasie wojny. Dziś to jeden z ostatnich fragmentów zabudowań, które w dawnych wiekach ciągnęły się wzdłuż Arno, przystanek obowiązkowy dla wielbicieli „archeologii urbanistyczno-industrialnej”, miejsce tajemnicze, pełne historii, intrygujące, serce industrialnej machiny, która stała się dumą Florencji.

Gualchiere di Remole, Florencja, Nowe Sekrety
Gualchiere di Remole, Florencja, Nowe Sekrety
Gualchiere di Remole, Florencja, Nowe Sekrety

Pisanie

Nim napiszę Wam dobrego dnia, jeszcze kilka słów refleksji o samym pisaniu. Dziś rano przeczytałam kolejny wpis Pauliny Młynarskiej i znów mogłabym się pod nim podpisać obiema rękami.

Tak właśnie jest – łączenie pisania z inną pracą (lub pracami, tak jak w moim przypadku) to karkołomne zadanie. Pisanie to przecież nie tylko siedzenie przed komputerem i stukanie w klawiaturę, jak na amerykańskich filmach – to ogrom czasu, poszukiwań, czytania, douczania się, jeżdżenia w różne miejsca, rozmawiania z ludźmi, weryfikowania zdobytych informacji. Potem żmudne układanie tekstu i zdjęć (ha! zdjęcia!), poprawki, autoryzacje itd… itp… 

Oczywiście ja to wszystko uwielbiam, ale „rozczworzenie” umysłu na wiele zadań bywa wyczerpujące. 

Mam nadzieję, że te wszystkie podniesione głosy teraz zmienią coś na rynku wydawniczym. Marzę o tym, bo pisać na pewno nie przestanę. Sprawiało mi to radość w wieku 13 lat i sprawia nadal – dziką radość. 

Niezmiennie poproszę Was o pomoc w rozsyłaniu wieści o moim pisaniu w świat, jeśli jesteście obecni w social media, każde jedno udostępnienie i komentarz są na wagę złota. Bardzo za to dziękuję <3

Pięknego dnia!

Gualchiere di Remole, Florencja, Nowe Sekrety
Gualchiere di Remole, Florencja, Nowe Sekrety

Jeden komentarz

  1. Trzymam kciuki żeby pisanie mogło dostarczać nie tylko dzikiej radości, ale też było Twoim sposobem na utrzymanie się
    Pozdrawiam serdecznie 😘😘😘

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE
Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media