Marradi
Niedziela minęła pod znakiem świątecznych mercatini. Na początek była odrobina Marradi i Marron d’inverno – czyli kasztany w zimowej odsłonie. Tagliatelle z mąki kasztanowej, słodkości kasztanowe, słodka polenta i oczywiście grzane wino i zwykłe wino i piwo i gorąca czekolada i kto, co sobie zażyczy. Z naszych miastowych mercatini skorzystałyśmy tylko ja i Lucy, ciesząc się towarzyskim sączeniem napitków, podczas gdy Mikołaj pognał po swoją ukochaną i po południu już wszyscy razem dreptaliśmy w światłach toskańskiej stolicy.
Florencja i F-Lights Up
Nie mogło w naszym przedświątecznym czasie zabraknąć spaceru po rozświetlonej Florencji. Może tym razem wybraliśmy moment najmniej fartowny, bo weekend Immacolata był eksplozją początku świątecznego czasu, więc miasto dosłownie pękało w szwach, a dopchanie się do jakiegokolwiek straganu graniczyło z cudem. Tak czy inaczej coś tam nam się udało, Lucy – ku mojemu zdziwieniu – zjadła nawet kiełbasę z kapustą i to po bożemu, bo na schodach Santa Croce, wypiłyśmy znów po szklaneczce napitku, Mikołaj z Cateriną zalegli na trochę w księgarni Odeon, tradycyjnie obejrzeliśmy pokaz świateł F-Lights Up i przed nocą wróciliśmy do domu.
A światła były piękne, nawet jeśli coraz bardziej macza w tym palce sztuczna inteligencja…
– Mam nadzieję, że nie będą tak przesadzone jak w zeszłym roku – powiedziała Lucy.
– Mnie się bardzo podobały.
– Te na San Paolino to przecież była sama AI – popatrzyła na mnie z wyrzutem.
– Ale było ładnie, kolorowo i fantazyjnie, nie chce mi się tym przejmować – powiedziałam jak ignorantka.
– I ty to mówisz? Ty, która tworzysz? Chyba ty właśnie powinnaś…
Przez chwilę zamyślam się nad tym, co mówiła Lucy.
– Masz rację. Masz absolutną rację. To przecież jest coś co mnie przeraża.
– Pomyśl sobie, że AI wykorzystuje coś, co ktoś stworzył. Jest w wielu rzeczach przydatna, ułatwia życie, ale…
– Ale od sztuki to jednak wara…
Immacolata
Immacolata jest dniem wolnym w Italii, ale nie w Polsce, więc mój tryb pracy dopasowuje się do polskich uczniów, a to znaczy, że ja dziś nie świętuję. Tak się jednak złożyło, że mam dziś w grafiku o dwie lekcje mniej niż zwykle i mam zamiar przełożyć to na trekking. Coś mi się zdaje, że już od dawna nie wędrowałam i moje stopy, choć jeszcze nieco cierpiące, to już domagają się randki ze szlakiem.
Generalnie nazbierało się mnóstwo zaległości, ale patrząc na to co dzieje się za oknem, byłoby niewybaczalnym grzechem nie wykorzystać dziś tylko kilku godzin na zasłużony marsz.
Mamy grudzień, ale ten grudzień w tym roku, przynajmniej na ten moment jest jak słodka, ciepła pieszczota. Nawet wczorajsze światła Florencji wydawały mi się w takiej aurze trochę nie na miejscu.
Na koniec jeszcze nasze zagadki… Nie publikowałam kolejnych, bo nie widziałam, żeby ktoś się nimi zainteresował. Tylko jedna osoba (Grazie Anka!) spróbowała się z nami pobawić. To są takie momenty, kiedy znów odbijam się od ściany.
Podobnie dzieje się na Florenckiej grupie – w każdy piątek poświęcam rano czas, żeby przygotować spis atrakcji na weekend. Grupa liczy prawie 10.000 osób, a do wpisu o atrakcjach zajrzy w porywach 200. Kłaniam się nisko i proszę o polubienie profili na FB i IG, bo jest to ważne w mojej pracy, a tymczasem polubień… ubywa.
Proszę o polecenie, posłanie w świat moich książek i bloga i innych działalności, ale i tu odpowiada zawsze ta sama najwierniejsza garstka.
Coraz częściej więc mam takie poczucie palenia energii trochę bez sensu, na to co zbędne.
Wiem, że ja sama nie zawsze odpowiadam od razu na komentarze, ale to wynika tylko z wypełnienia moich dni po brzegi. Staram się zawsze wszystko nadrobić i tym, którzy zostawiają pod postem kilka słów przy okazji z serca dziękuję. To też jest ważne…
Dobrego dnia! Dobrego odliczania do świąt.
Zagadka z 3 grudnia: DZIAŁA TYLKO WTEDY, KIEDY SIĘ OTWORZY.



12 komentarzy
Pierwsze skojarzenie to przenośnia: myślę że mogłoby być to „Serce” ale może też bliskie Tobie; to może być ” Książka ” ? Ciekawa jestem czy idę dobrym tropem 😄
Światło w lodówce 🙂
też mogłoby być:)
Zdecydowanie naleze do teamu Lucy. Po co probowac upiekszac cos, co juz jest piekne.
Co do zagadki, to moze spadochron?
brava!!!! Tak, spadochron!!!
A ja naiwna myślałam, że umysł :):)
🙂 Taka odpowiedź też tak czy inaczej pasuje:P)
A może tu chodzi o umysł ludzki
Też myślałam że serce
No cóż zalew AI przetrwają tylko hydraulicy, elektrycy oraz… rzeźbiący w drewnie 🙂
Lucy i kiełkasa z kapustą po bożemu, bo na schodach Santa Croce rozłożyły mnie na łopatki😁🤣😂 A co na to Dante? Czy Lucy się z nim podzieliła?😉 Pozdrawiam Was serdecznie tęskniąc bardzo za Florencją❤️ tyle razy tam byłam, ale nigdy w czasie przedświątecznym…
Wszystkiego dobrego
Przedświąteczna Florencja jest cudna, ale to jest też czas chyba największego zatłoczenia 🙂