21 maja, 2026

Diga di Ridracoli wieczorową porą

Utworzony sztucznie zalew, który w piękny i naturalny sposób skomponował się z zielonymi o tej porze wzgórzami znajduje się na wysokości 557 m n.p.m. i rozciąga się na dwie gminy: Bagno di Romagna i Santa Sofia. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Na zakończenie niedzieli

Dotarliśmy do Zapory Ridracoli późnym popołudniem, dokładnie pół godziny po tym, jak odjechał ostatni bus dowodzący turystów na górę.

– Kasa biletowa jest już zamknięta, ale przejście piesze jest otwarte, więc możecie wejść i to nawet gratis, tylko w jedną i drugą stronę macie wycieczkę pieszo. 

– Jest ok? – popatrzyłam na niego wyczekująco. 

– No pewnie! Będziemy mieć porządny spacer i to nawet z przewyższeniem. Ile stąd będzie? Dwa kilometry? – zwrócił się w stronę młodych dziewczyn, które właśnie zamykały kasę biletową. 

– Dokładnie tyle.

Wieczór był przyjemny i całkiem ciepły nawet tu w dzikiej, wilgotnej dolinie, którą niemal dwieście metrów wyżej i wypełniała woda. Gigantyczna woda za gigantyczną tamą. 

Diga di Ridracoli Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Diga di Ridracoli Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Zapora Ridracoli

Diga, czyli po polsku zapora powstała na przełomie lat 70 i 80 tych. Do dziś mówi się, że jest dzieło sztuki inżynierii w otulinie najpiękniejszej natury. 

Od czasu swojego powstania Ridracoli zaopatrzyło w wodę ponad milion osób mieszkających w prowincjach: Forlì-Cesena, Rimini i Ravenna, ale poza swoją główną funkcją jest też niezwykle widowiskową atrakcją turystyczną, która ma wiele do zaoferowania: od trekkingów, wycieczek rowerowych, kajakowych, po rejsy małym stateczkiem.

Utworzony sztucznie zalew, który w piękny i naturalny sposób skomponował się z zielonymi o tej porze wzgórzami znajduje się na wysokości 557 m n.p.m. i rozciąga się na dwie gminy: Bagno di Romagna i Santa Sofia. 

Wędrówka wzdłuż tamy przyprawia o zawroty głowy – trudno ogarnąć umysłem techniczną stronę Ridracoli – ile osób musiało pracować przy tak gigantycznym przedsięwzięciu, ile mądrych głów musiało myśleć nad konstrukcją, ile trzeba było przelać betonu, ile ustawić dźwigów… Na te wszystkie pytania można znaleźć odpowiedzi na tablicach informacyjnych i na makiecie, które bardzo szczegółowo opowiadają o tej wyjątkowej konstrukcji. Można nawet wczytać się w świstek od wypłaty zwykłego robotnika. 

Nie raz powtarzam, że wszystko ma swój czas – ja widocznie musiałam dotrzeć do Ridracoli dopiero teraz, z Moją Drugą Parą Hoka, która w tym miejscu była najlepszym przewodnikiem.

Wielkim wydarzeniem jest w Ridracoli przelewanie się wody przez otwory – to tak zwana tracimazione, która w ostatnich latach miała miejsce kilka razy i przyciągała gapiów z całego regionu i nie tylko. Wiele osób śledziło to wydarzenie on line.  

Diga di Ridracoli Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Diga di Ridracoli Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

W stronę domu... i nowego weekendu

Nasza piesza wyprawa rozciągnęła się ostatecznie na pięć kilometrów – pięć wieczornych kilometrów na Dwie Pary Hoka. Mieliśmy wrócić do domu o nieco bardziej przyzwoitej porze, a wyszło jak zwykle. Tym bardziej, że nim G zaczął turlać się w stronę Marradi, obiecaliśmy sobie jeszcze obfotografować kamienne mostki, kapliczki i muzeum. Chcieliśmy skorzystać z tego, że o tej porze w dolinie byliśmy już zupełnie sami…

I tak oto dotelepałam się do kolejnego weekendu. Jutro już piątek, a potem sobota, w którą czeka nas pewne wyzwanie. Mam nadzieję, że sprostamy mu z podniesioną głową. 

Na niedzielę plan jest jeden – relaks i odpoczynek z delikatnym trekkingiem, bo już w następny piątek… Cicho sza!

Diga di Ridracoli Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Diga di Ridracoli Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Diga di Ridracoli Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media