20 maja, 2026

Castrocaro i arsenał Medyceuszy

W nieudostępnionej jeszcze zwiedzającym części warowni (il Girone) znajduje się studnia - pułapka. Legenda mówi, że zrzucani do niej byli niewygodni kochankowie słynnej Cateriny. Pozzo - jak wynika z dawnych dokumentów - miało mieć głębokość 90 łokci florenckich, co odpowiada mniej więcej 50 metrom. Teraz niestety zawalone jest gruzem i do dziś nie wiem co tak naprawdę kryje się na dnie... 

Co znajdziesz w tym artykule?

Fortezza

Pamiętam, że do Castrocaro trafiłam po raz pierwszy chyba dziesięć, a może nawet jedenaście lat temu. Już z daleka, dojeżdżając do miasteczka, widać górującą nad nim fortecę. Planowałam ją zwiedzić oczywiście przy pierwszej wizycie, ale z jakiś powodów wtedy nie doszło to do skutku. I tak oto zawitaliśmy w to miejsce na Dwie Pary Hoka w piękną niedzielę środka maja… 

Jak już wspomniałam – przed obiadem zostaliśmy odprawieni z kwitkiem, ze względu na zbyt późną porę, ale zgodnie ze wskazówkami bileterki zjawiliśmy się znów wczesnym popołudniem i w końcu forteca otworzyła przed nami swoje wrota. Warto wiedzieć, że choć zwiedzanie rano możliwe jest do 12.30, to kasa zamyka się już o 12.00. Jest znów otwarta od godziny 15.00, tak czy inaczej zawsze przed przyjazdem warto na stronie www sprawdzić godziny otwarcia. 

Castrocaro i Forteca Medyceuszy Dom z Kamienia blog

Arsenał Medyceuszy

Od XI do XIII wieku zamek znajdował się w rękach Conti di Castrocaro, a jego dzieje są tak bogate, że nie sposób spisać je w jednym skromnym blogowym wpisie. Z miejscem tym wiąże się bowiem wiele legend, a poszczególne pomieszczenia udostępnione dziś zwiedzającym pękają od atrakcji i wywołują częste okrzyki zachwytu. 

Najwspanialsze są na pewno arsenały Medyceuszy, które znajdują się na najniższym poziomie. Nieprawdopodobne połączenie murów i naturalnej skały, które w tym mariażu trwają już od XVI wieku.

Imponujące są również Sala delle Armi i Sala del Castellano z autentycznym XIV wiecznym kominkiem, nieco dalej znajduje się enoteca, a następnie korytarz prowadzi na dziedziniec, który również jest pełen skarbów. Warto zwrócić uwagę na groty i unikalny egzemplarz drzewa oliwnego.

Również na dziedzińcu znajduje się maleńki kościółek Santa Barbara, a tuż za nią taras zakochanych. 

Część Fortecy nadal otoczona jest rusztowaniami, bo wciąż trwają prace by oddać zwiedzającym kolejne pomieszczenia tej niezwyklej warowni. 

Na koniec warto wejść na wieżę – Torre delle Segrete, skąd rozpościera się przepiękny widok na wzgórza Appennino Tosco-Romagnolo, na sąsiedni Castello di Monte Poggiolo, Terra del Sole, a nawet Ravennę i Adriatyk w oddali na horyzoncie. 

Castrocaro i Forteca Medyceuszy Dom z Kamienia blog
Castrocaro i Forteca Medyceuszy Dom z Kamienia blog
Castrocaro i Forteca Medyceuszy Dom z Kamienia blog
Castrocaro i Forteca Medyceuszy Dom z Kamienia blog
Castrocaro i Forteca Medyceuszy Dom z Kamienia blog
Castrocaro i Forteca Medyceuszy Dom z Kamienia blog
Castrocaro i Forteca Medyceuszy Dom z Kamienia blog
Castrocaro i Forteca Medyceuszy Dom z Kamienia blog
Castrocaro i Forteca Medyceuszy Dom z Kamienia blog

Caterina Sforza i kochankowie

Z Fortecą Castrocaro wiąże się wiele legend. Moim zdaniem najciekawsza jest ta, której bohaterką jest sama Caterina Sforza. 

W nieudostępnionej jeszcze zwiedzającym części warowni (il Girone) znajduje się studnia – pułapka. Legenda mówi, że zrzucani do niej byli niewygodni kochankowie słynnej Cateriny. Pozzo – jak wynika z dawnych dokumentów – miało mieć głębokość 90 łokci florenckich, co odpowiada mniej więcej 50 metrom. Teraz niestety zawalone jest gruzem i do dziś nie wiem co tak naprawdę kryje się na dnie… 

Mam nadzieję, że moje zamkowe opowieści zachęcą Was do odwiedzenia Romanii. To wyjątkowy region – dziś przaśny i swojski, a dawniej spływający krwią przelewaną obficie w licznych konfliktach. 

– Byłaś kiedyś na Diga di Ridracoli? 

– Nie – popatrzyłam na niego maślanymi oczami, wdzięczna za pomysł nie wracania jeszcze do domu – widziałam ją tylko z daleka, z Falterony. A czy ty nie jesteś zbyt zmęczony?

– To tylko godzina stąd. Tylko pewnie już nie zdążymy na ostatnią navettę (bus).  

– Nasze Hoka miały dziś za małą porcję kroków, więc tym lepiej dla nas.

CDN…

Na koniec dodam tylko, że samo miasteczko Castrocaro też zasługuje na uwagę, ale o nim opowiem może przy innej okazji, kiedy na przykład wrócimy tu zimową porą, żeby powygrzewam się lokalnych termach.

Dla obecnych na IG zostawiam linki do weekendowych rolek:

ROLKA 1

ROLKA 2

ROLKA 3

W nieudostępnionej jeszcze zwiedzającym części warowni (il Girone) znajduje się studnia - pułapka. Legenda mówi, że zrzucani do niej byli niewygodni kochankowie słynnej Cateriny. Pozzo - jak wynika z dawnych dokumentów - miało mieć głębokość 90 łokci florenckich, co odpowiada mniej więcej 50 metrom. Teraz niestety zawalone jest gruzem i do dziś nie wiem co tak naprawdę kryje się na dnie... 
W nieudostępnionej jeszcze zwiedzającym części warowni (il Girone) znajduje się studnia - pułapka. Legenda mówi, że zrzucani do niej byli niewygodni kochankowie słynnej Cateriny. Pozzo - jak wynika z dawnych dokumentów - miało mieć głębokość 90 łokci florenckich, co odpowiada mniej więcej 50 metrom. Teraz niestety zawalone jest gruzem i do dziś nie wiem co tak naprawdę kryje się na dnie... 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media