Zmiany
Powiedziałabym nawet, że przeminęły całe lata świetlne od momentu, kiedy na blogspotowym wtedy jeszcze Domu z Kamienia po raz pierwszy kliknęłam „publikuj”. Kawał czasu. Postów już nawet nie zliczę, wystarczy pomyśleć, że piszę zwykle codziennie z małymi wyjątkami… Ileż słów, ileż zdjęć przez te wszystkie lata! I przede wszystkim ile zmian!
Zmian widocznych gołym okiem – zestarzeliśmy się/ dojrzeliśmy/ dorośliśmy (niepotrzebne skreślić).
Zmienił się Dom z Kamienia – mam na myśli sam budynek. Zmienili się jego mieszkańcy. Zmieniła się strona www.
Jeszcze więcej zmian jest tych niewidocznych dla oka – zmiany w emocjach, w podejściu do życia, w marzeniach, w postrzeganiu świata, w stylu życia, w priorytetach…
Zmieniłam się przede wszystkim ja sama i tu też – wiadomo – nie chodzi o grzywkę.
Próba i kontynuacja
Za każdym razem przypominam – i na blogu i w wywiadach, że blog był takim małym sprawdzianem przed książką. TA wciąż niestety nie ujrzała światła dziennego, ale udało mi się wydać na świat trzy inne, a czwarta jest już w drodze i na dniach zobaczycie jej zapowiedź.
W między czasie tak zwane „samo życie” podrzuciło historie na kolejne książki. Kiedy 24 kwietnia 2012 roku publikowałam pierwszy wpis, nie przypuszczałam nawet, że to blogowanie wypełni mi pół życia i że tyle się wydarzy.
Blog to już chyba przeżytek. Czasem się w ogóle zastanawiam czy ktoś jeszcze bloguje? Czy zostałam już w tej dziedzinie sama na sali?
Nawet jeśli sama, to światła nie mam zamiaru gasić – show must go on!
Dziękuję Wam za lata ze mną, za słowa, za wsparcie, za kawy, za patronowanie. Mam nadzieję, że nadal będziecie chcieli się ze mną „starzeć” i śledzić te przedziwne toskańskie losy, przy których Klan, Dynastia i Moda na Sukces to mam wrażenie mały pikuś.
Cin cin! Wznieśmy toast! I do zobaczenia jutro <3



19 komentarzy
Serdeczności i gratulacje Kasiu! Kontynuuj, bo faktycznie codziennych blogów z włoskich okolic jest mało. Kibicuję Ci i bardzo lubię czytać Twoje wpisy. Kawki z Tobą to przyjemność ;), będę kontynuować. Ja ruszam jutro na wycieczkę po Umbrii. Pozdrawiam serdecznie!
My dziękujemy za te codzienne posty i piękne zdjęcia.
Moze pokolenia Z, X czy inne Ygreki 😉 sa przyzwyczajone do telefonów, rolek itp Moze te”mlodsze” pokolenia wola szybki przekaz , wrzutki z info czy zdjec.. To znak czasów obecnych , postep technologii , taki jest swiat …
Ale ja z pokolenia ” stanu wojennego” chyba jestem konserwą kulturowa, bo lubię papier, lubię słowa, lubie obrazy i widoki i pisane i pokazywane ..
Lubie przede wszystkim czytac Twoje słowa , ktore ukladane są w piekne historie, opowiadajace proste rzeczy i te trudne też …
Nie kazdy ma taki dar „lekkiegoPióra” – uwierz mi .
I bede czytac tego bloga do kawy, herbaty do sniadania i na dobranoc –
bo LUBIE 😀
Dziekuje Kasiu :*
Pani Kasiu, wdzięczna jestem za Pani bloga. Za piękne słowa, zdjęcia. Za wnikliwe opisy miejsc i okoliczności przyrody. Aż chciałoby się „teleportować”, by móc tego doświadczyć. Życzę Pani i wszystkim mieszkańcom Domu z Kamienia wielu wspaniałych chwil, dobrych ludzi w pobliżu, wzruszeń . Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
Ps. Cieszę się bardzo, że blog będzie istniał bo nie wyobrażam sobie żeby miało być inaczej ❤️
Bardzo dziękuję <3
Bloguj, Bloguj ….. ❤️
Cin cin, kochana ! Gratulacje ! Tak naprawdę dzięki Tobie złapałam „italiańskiego bakcyla”. Dzięki słowom i obrazom, które nam pokazujesz. W trudnych chwilach można znaleźć tu prawdziwe ukojenie. Pisz, Kasieńko, bo Twoja wrażliwość oraz postrzeganie ludzi i świata są rzadko spotykane.
<3 wzruszyłam się <3
Oczywiście że pisać czekam codziennie od lat chyba 10 na opowiesci o wszystkim. Wielkie dzięki za wszystkie opowieści
Dziekuje Kasiu, ze jestes i za to ze poznaje zakatki pieknych Wloch .Gratulacje i najlepszego dla Ciebie i bloga Pozdrawiam i sciskam mocno Alicja
Pisz Kasiu bloga. Twoje opisy są niezwykłe. Pięknie się to czyta codziennie ❤️
Kolejnych czternastu/czterdziestu – trzymam kciuki!
Tak, tak, Kasiu, przedstawienie musi trwać, bo po drugiej stronie ekranu czekają wierni widzowie na kolejne odsłony. Pięknie Ci dziękuję za wszystkie wpisy, za uśmiech i wzruszenie, za możliwość „podglądania” codzienności w Domu z Kamienia. Z wielką przyjemnością będę się z Tobą „starzeć”;) Serdecznie pozdrawiam całą załogę Domu z Kamienia.
Jeżeli blog to przeżytek, to ja jestem stara. Ale tak się nie czuję i żyję nowocześnie 😀 A Tobie Kasiu, kibicuję od początku, wlokę się za Tobą jak wierny pies, podziwiam i życzę aby Twoja zdolność spełniania marzeń, postrzegania świata i ludzi trwała jak najdłużej. Pozdrawiam. Hanka
Seriali nie oglądam ale dzień bez odwiedzin na Pani blogu to taki trochę nijaki:), serdeczne dzięki za każdy wpis i piękne zdjęcia, za możliwość oglądania Italii, że tak powiem od środeczka, za relacje z wystaw wszelkiego rodzaju,za książki napisane, czekam cierpliwie na następną. Podziwiam wiedzę i dociekliwość w wyszukiwaniu tych drobnych smaczków, które składają się w piękne „bajania”. Zyczę dalszych pięknych dni i radości z towarzystwa dobrych ludzi, zwłaszcza tego jednego, który sprawia, że w oczach Pani tyle szczęścia.
Cin! Cin! Kasiu, uwielbiam zaglądać do ” Domu z kamienia”. Nieważne czy blog to przeżytek,czy może jeszcze nie. Rób swoje, bo te zapiski i zdjęcia to coś niezwykłego i piękngo. Kasiu, szczęścia, dobrych ludzi wokół i kolejnych książek z sukcesami.
Kasiu , wszystko co czuję to ogromną wdzięczność za to ,że los postawił mnie na Twojej drodze , za zaszczyt obcowania z Tobą . Podpisuję się pod wszystkimi serdecznymi życzeniami od czytelniczek Twojego bloga . Bądż Kasiu zdrowa i szczęśliwa ! M i J
Prowadzi Pani bardzo pięknego bloga za który dziękuję i mam nadzieję czytać go jeszcze przez wiele lat. Pozdrawiam serdecznie!
No nie! Chyba nie pójdzie Pani za modą, nowomodą, i nie zamknie Bloga na rzecz jakiejś kolejnej platformy czy innych SM – tu powinien znależć sie emotikon „ZGROZA”
Kolejnych udanych lat „Domu z kamienia” Pani i sobie – tu emotikon „SZAMPAN”