Arktyczny front pełen łaskawości
Zapowiadany zimny front, który miał nas zmrozić do kości, chyba wyczerpał po drodze swoje moce, bo u nas skończyło się tylko chwilowym, zimniejszym wiatrem i jednym porankiem z przymrozkiem. Już we wtorek po południu zrobiło się całkiem przyjemnie, a na Łące Dyzia, za wiatrem można było sobie nawet pozwolić na pełen negliż.
Dziś temperatura ma wzrosnąć, jutro jeszcze bardziej i jeszcze i bardzo dobrze, bo mój Gość już pakuje walizki. Weekend zapowiada się bardzo intensywnie, więc jeśli kwietniowe słońce zechce nam w tej intensywności towarzyszyć, to będzie nam bardzo miło!
Dobre rzeczy, dziwny dzień
Wtorek był bardzo dziwnym dniem. Zupełnie nie umiałam sobie znaleźć miejsca, tak naprawdę nawet ta moja Dyziowa Łąka nie przyniosła oczekiwanego spokoju. Po głowie tłukła się lawina chmurnych myśli, wydumanych wątpliwości, zmartwień w większości na wyrost. Na chwilę opuścił mnie dobry humor.
Patrząc jednak obiektywnie na łańcuszek zdarzeń, wiele było pozytywnych akcentów i do niehumoru nie miałam nawet większych powodów. Już nawet sama łąka i leżenie w wianuszku dzikich orchidei – przecież to przywilej dany nielicznym!
Z moją kolejną towarzyszką tegorocznych wypraw zarezerwowałyśmy dwa noclegi, więc można powiedzieć, że kolejny plan się materializuje.
Poza tym kilka sklepów odpowiedziało na moje zapytanie o współpracę. I nawet jeśli były to odpowiedzi odmowne, było mi miło, że ktoś w ogóle zadał sobie odrobinę trudu, żeby do mnie napisać. To zachęciło mnie, żeby jednak dalej te maile wysyłać… Może w końcu trafię pod właściwy adres.
Tak czy inaczej, wśród tych wszystkich pozytywów myśli gburne nie chciały się z głowy wyprowadzić.
Neruda
– A poezje Nerudy znasz?
– Nie.
– Poszukaj i poczytaj, na pewno ci się spodobają. To były pierwsze poezje, które czytałam po włosku i przepadłam. – Ciągnęłam mój wywód, a Mikołaj już śledził oczami wybrane na szybko wersy – podobają ci się?
– Bardzo. Podobne do moich, to znaczy w moim stylu.
– To prawda, dlatego pomyślałam, że ci się spodobają. Na półce mam cały zbiór jego poezji, jeśli chcesz.
Nascere non basta. È per rinascere che siamo nati. Ogni giorno.
Środa w tym tygodniu ugina się od zajęć. Mam nadzieję, że uda mi się odrobinę czasu dla siebie wyłuskać, bo nadal jest „jakoś dziwnie”. Kiedy się myśli natrętne do człowieka przyczepią, to gorzej niż jakieś wszy…
Dobrego dnia!



Jeden komentarz
Dzień dobry Kasiu 🙂
Życzę, by środa przyniosła wiele radości a chmurne myśli przepadły w czeluściach niebytu😉😉😉
🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞