9 kwietnia, 2025

W towarzystwie dzikich orchidei

Wtorek był bardzo dziwnym dniem.  Zupełnie nie umiałam sobie znaleźć miejsca, tak naprawdę nawet ta moja Dyziowa Łąka nie przyniosła oczekiwanego spokoju. Po głowie tłukła się lawina chmurnych myśli, wydumanych wątpliwości, zmartwień w większości na wyrost. Na chwilę opuścił mnie dobry humor.

Co znajdziesz w tym artykule?

Arktyczny front pełen łaskawości

Zapowiadany zimny front, który miał nas zmrozić do kości, chyba wyczerpał po drodze swoje moce, bo u nas skończyło się tylko chwilowym, zimniejszym wiatrem i jednym porankiem z przymrozkiem. Już we wtorek po południu zrobiło się całkiem przyjemnie, a na Łące Dyzia, za wiatrem można było sobie nawet pozwolić na pełen negliż. 

Dziś temperatura ma wzrosnąć, jutro jeszcze bardziej i jeszcze i bardzo dobrze, bo mój Gość już pakuje walizki. Weekend zapowiada się bardzo intensywnie, więc jeśli kwietniowe słońce zechce nam w tej intensywności towarzyszyć, to będzie nam bardzo miło! 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Dobre rzeczy, dziwny dzień

Wtorek był bardzo dziwnym dniem.  Zupełnie nie umiałam sobie znaleźć miejsca, tak naprawdę nawet ta moja Dyziowa Łąka nie przyniosła oczekiwanego spokoju. Po głowie tłukła się lawina chmurnych myśli, wydumanych wątpliwości, zmartwień w większości na wyrost. Na chwilę opuścił mnie dobry humor.

Patrząc jednak obiektywnie na łańcuszek zdarzeń, wiele było pozytywnych akcentów i do niehumoru nie miałam nawet większych powodów. Już nawet sama łąka i leżenie w wianuszku dzikich orchidei – przecież to przywilej dany nielicznym! 

Z moją kolejną towarzyszką tegorocznych wypraw zarezerwowałyśmy dwa noclegi, więc można powiedzieć, że kolejny plan się materializuje.

Poza tym kilka sklepów odpowiedziało na moje zapytanie o współpracę. I nawet jeśli były to odpowiedzi odmowne, było mi miło, że ktoś w ogóle zadał sobie odrobinę trudu, żeby do mnie napisać. To zachęciło mnie, żeby jednak dalej te maile wysyłać… Może w końcu trafię pod właściwy adres. 

Tak czy inaczej, wśród tych wszystkich pozytywów myśli gburne nie chciały się z głowy wyprowadzić.

IMG_20250409_050841

Neruda

– A poezje Nerudy znasz? 

– Nie. 

– Poszukaj i poczytaj, na pewno ci się spodobają. To były pierwsze poezje, które czytałam po włosku i przepadłam. – Ciągnęłam mój wywód, a Mikołaj już śledził oczami wybrane na szybko wersy – podobają ci się?

– Bardzo. Podobne do moich, to znaczy w moim stylu.

– To prawda, dlatego pomyślałam, że ci się spodobają. Na półce mam cały zbiór jego poezji, jeśli chcesz. 

Nascere non basta.
È per rinascere che siamo nati.
Ogni giorno.
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Środa w tym tygodniu ugina się od zajęć. Mam nadzieję, że uda mi się odrobinę czasu dla siebie wyłuskać, bo nadal jest „jakoś dziwnie”. Kiedy się myśli natrętne do człowieka przyczepią, to gorzej niż jakieś wszy…

Dobrego dnia!

Jeden komentarz

  1. Dzień dobry Kasiu 🙂
    Życzę, by środa przyniosła wiele radości a chmurne myśli przepadły w czeluściach niebytu😉😉😉
    🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞🐞

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media