15 września, 2024

KONIEC WAKACJI – TYTUŁ BEZ POLOTU

Gdybym miała możliwość majstrowania przy machinie czasu, przekręciłabym licznik do tyłu na ten dokładnie dzień... Wyłączenie budzika, perspektywa wakacji, wyjazdów, lip, ginestre i słoneczników, długich dni, ciepłych wieczorów i nocy, plany na to, co zjemy, gdzie pojedziemy, co zobaczymy, a to trekking, a to morze, a to dalekie wojaże, goście, przyjaciele, spotkania bliższe i dalsze...

Co znajdziesz w tym artykule?

Tęsknota za czerwcowym dniem

Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Gdybym miała możliwość majstrowania przy machinie czasu, przekręciłabym licznik do tyłu na ten dokładnie dzień… Wyłączenie budzika, perspektywa wakacji, wyjazdów, lip, ginestre i słoneczników, długich dni, ciepłych wieczorów i nocy, plany na to, co zjemy, gdzie pojedziemy, co zobaczymy, a to trekking, a to morze, a to dalekie wojaże, goście, przyjaciele, spotkania bliższe i dalsze… 
A potem szast prast trzy miesiące i garstka dni przeleciały jak każdego roku, jak wszystkie wakacje w minionych latach – nie wiedzieć kiedy… 
 
Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej

Wakacje pod znakiem zapytania

 
W zeszłym roku przynajmniej wymyśliłam sobie podróż na następne wakacje w ramach pocieszenia się, a w tym roku – mowa o roku szkolnym – mam związane ręce, bo to przecież rok matury Mikołaja, rok jego decyzji „co dalej” – oby dobrych i przemyślanych, a to wszystko po pierwsze owiane jest stresem, a po drugie wypełni cały początek wakacyjnego czasu. Wątpię czy uda nam się jakikolwiek rodzinny wyjazd… Gwiazdy musiałyby ułożyć się wyjątkowo korzystnie, a mnie te gwiazdy to chyba ostatnio jakoś nie lubią i sprzyjać nie chcą, więc nawet nie ma sensu się łudzić…
 
Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej

Wakacyjne retrospekcje

 
W sobotę wieczorem dopadł mnie dół jak Rów Mariański. W sumie bez żadnego powodu, ot słabość na półmetku września, zmęczenie, zmartwienia, zatroskania. Mam tylko nadzieję, że jesień przyniesie odrobinę dobrego, że kilka spraw poukłada się pomyślnie, że wreszcie złapię oddech tak na serio i na dłużej. 
 
Dziś rano przekopywałam archiwum bloga i wpadły mi w oczy dawne „końce wakacji”, jak różne, jak ciepłe i w ogóle jakby z innej epoki. Dla sentymentalnych podróż w czasie:
 
Oczywiście to, co wymienione w pierwszym akapicie dzisiejszego wpisu, przyjdzie też wiosną: spotkania, ludzie, trekkingi, może jakiś drobny wyjazd… Zaraz moja głowa przeskoczy na kasztanowo-jesienno-szkolny rytm i może przestanę smęcić, ale dziś mi właśnie tak. Swoją drogą dobrze, że my tu w Marradi mamy kasztanowy październik, bo to obok lata drugi pełen atrakcji czas, niczym pocieszenie po skończonych wakacjach. Człowiek skupia się na sagrach, na kasztanach, a kiedy te się kończą, to jest już listopad – sagrami mami wtedy Brisighella, a kiedy i te przeminą, to już myśli się o świętach, a ja wtedy po cichu powtarzam sobie, że zaraz dni zaczną się wydłużać i będzie można powoli wypatrywać pierwszych kwiatów…
 
Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
 
Niedziela zapowiada się kolorowo, bo czeka na mnie piękna impreza. Mam tylko nadzieję, że Mario będzie w formie i uda się plan zrealizować. Na następny tydzień zapowiadają falę opadów, która mam nadzieję, nie będzie powtórką z wiosny 2023 roku. Tymczasem śledzę relacje z południa Polski, które napawają lękiem. Najczęściej wymieniane miejscowości znam doskonale, bo wiąże się z nimi wiele moich młodzieńczych wspomnień. Całym sercem życzę Wam, żeby przestało padać i nie powtórzyło dramatu z 1997 roku. 
 
Wszystkim miłej niedzieli i do porannej kawy zlepek wakacyjnych chwil
 
RÓW to po włosku FOSSA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media