18 maja, 2026

Dzik w Brisighelli

Ogrom ludzi, ale jednocześnie spokój wynikający przede wszystkim ze świetnej organizacji i przestrzeni. Dodatkowo mnóstwo atrakcji, doskonała kuchnia i na koniec świetna muzyka.  Jeśli miałabym stworzyć ranking imprez gastronomicznych, Brisighella i festa del Cinghiale na pewno byłaby na podium. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Jeszcze jedna wyczekana festa

Sagra del Cinghiale to kolejna wielka sagra Romanii, na którą w minioną sobotę udało mi się dotrzeć po raz pierwszy. Po tym co widziałam w Pieve Corleto kilka tygodni wcześniej, myślałam, że już niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć, tymczasem Brisighella zaskoczyła w pięknym stylu. 

Ogrom ludzi, ale jednocześnie spokój wynikający przede wszystkim ze świetnej organizacji i przestrzeni. Dodatkowo mnóstwo atrakcji, doskonała kuchnia i na koniec świetna muzyka. 

Jeśli miałabym stworzyć ranking imprez gastronomicznych, Brisighella i festa del Cinghiale na pewno byłaby na podium. 

Tak naprawdę przez lata sagra del Cinghiale była organizowana w Zattagli, ale po kataklizmach przeniesiono ją bliżej cywilizacji i myślę, że tym sposobem tylko zyskała na popularności. 

Zawsze zachęcam do brania udziału w takich wydarzeniach, bo to najpiękniejszy sposób, żeby wtopić się w lokalną społeczność. Na pewno połapanie się w tym „jak to działa” bez znajomości języka włoskiego jest trochę trudniejsze, ale przecież nie – niemożliwe.

Jeśli za rok w połowie maja będziecie bawić w Romanii, może warto dodać sobie do planu ten żelazny, gastronomiczny punkt?

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Weekend jak malowany

Ta sagra w sobotni wieczór była miłym preludium do atrakcji niedzieli. Znów opowiedzenie o wszystkim zajmie mi kilka ładnych dni, znów bowiem będę bajać o rodach zamożnych, o zamkach, o wodzie, o wzgórzach, o łąkach, o wiośnie, o kuchni i o dawnych dziejach. 

Pogoda nam sprzyjała, buty były jak zawsze wygodne, razem było jeszcze piękniejsze niż zwykle, tortelli były niesłone, Medyceusze zadziwiający, lody pistacjowe doskonałe, a „G” znów spisał się na medal. 

Przed nami kolejny tydzień – tydzień wyjątkowo zajmujący i ten maj w takim duchu ma właśnie dobiec do mety, a ja mam tylko nadzieję, że uda nam się ten miesiąc zakończyć spokojnie i tak jak sobie wymarzyliśmy. 

Tymczasem dziś Toskania z plecakiem trafiła już do rąk pierwszych Czytelników. Będzie mi bardzo miło jeśli się podzielicie wrażeniami. Do mnie książki dopiero wędrują i przyznam po cichu, że teraz na całego zaczęła zżerać mnie trema. 

Dobrego tygodnia!

ROLKA

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

2 komentarze

  1. Kasiu, jaka trema? Przecież nie jesteś debiutantką:) Książka kupiona, będzie w czwartek, to już czwarta do kolekcji:) Teraz czekam na zamki:D:D Pięknie dziękuję i pozdrawiam.

  2. Ja już czytam. Prawie 60 stron poszło błyskawicznie.Kasiu,trema niepotrzebna, bo czyta się świetnie. Przyznaję,że trudno było mi się oderwać od książki, ale obowiązki wzywają. Jak zawsze,piękne zdjęcia. Cd będzie po przeczytaniu całości.Już nie mogę sie doczekać,kiedy znowu spokoj ie usiądę z Twoją książką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media