28 października, 2026

Szczęście Lucy

Trzy lata później Lucy jest już inną Lucy. Uśmiecha się i pisze do mnie: "Nigdy w życiu nie byłam tak szczęśliwa, jak teraz", a ja -szczególnie teraz - doskonale wiem, co ma na myśli.

Co znajdziesz w tym artykule?

Flashback

Kiedy we wtorek wieczorem rozmawiałam przy kolacji z Moją Drugą Parą Hoka o Lucy, nagle pojawił się w mojej głowie flashback…

Jest jesień albo późne lato 2023. Siedzimy z Pawiem przy stoliku w bolońskim bistrò. Lucy żegna się z nami i powoli zrezygnowanym krokiem oddala. Jest taka chudziutka, drobniutka, mam wrażenie, że lekka flanelowa koszula ciąży jej, jakby była z ołowiu. Ramiona ma spuszczone, poddane, każdy krok zdaje się gigantycznym wysiłkiem. Nie chce zostać z nami na obiedzie, woli iść do swojego domu. Patrzę jak się oddala nie odwracając się za siebie i serce rozlatuje mi się na milion kawałków, a każdy z tych kawałków zalewa się łzami i zachłystuje spazmem. Ileż ja bym dała za to, żeby ona była szczęśliwa. W tamtym momencie mam ochotę wstać i wrzeszczeć na salę gardło: „Niech ją ktoś pokocha, tak naprawdę całym sercem!”  

Trzy lata później Lucy jest już inną Lucy. Uśmiecha się i pisze do mnie: „Nigdy w życiu nie byłam tak szczęśliwa, jak teraz”, a ja -szczególnie teraz – doskonale wiem, co ma na myśli.

– Było wspaniale widzieć je razem w mojej kuchni… – przy kolacji pełna entuzjazmu opowiadam o wyczekanym spotkaniu. – Lucy była taka pogodna! W jej sytuacji naprawdę trudno jest znaleźć kogoś, kto pokocha całym sobą.

– To jest trudne w każdej sytuacji – odpowiada filozoficznie.

– To prawda…

– Ale masz rację. W jej przypadku, rzecz jasna, jest to jeszcze trudniejsze. Ja też się cieszę jej szczęściem.

Nie wiem ile takie szczęście potrwa, bo to przecież ciężko przewidzieć, co będzie jutro, za tydzień, a gdzie tu wróżyć o całej reszcie życia, ale mam nadzieję, że będzie już tylko pięknie i piękniej. Tego z całego serca im życzę.

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Drewniane sowy

– Gdzie masz swoją sowę? – zapytała Lucy, kiedy ja po obiedzie usiadłam już do lekcji, a one zbierały się do wyjścia na spacer. 

Drewnianą sówkę, która zawsze stoi obok komputera wystrugała mi kiedyś Lucy z kawałka drewna. Dziś ta figurka jest takim moim talizmanem. 

– Popatrz co ona ma! – odwróciła się w kierunku drzwi – tak jej się podobała, że kiedy jej wysłałam zdjęcie wystrugała sobie podobną. 

Teraz moja sowa ma swoją bliźniaczkę za oceanem, a ja mam nadzieję, że ten dystans w niedalekim czasie się skróci.

To było naprawdę piękne popołudnie, a ja starałam się wzbić na wyżyny z moim kulawym angielskim. 

Oby w końcu to moje dziecko miało już zawsze swoje szczęście! 

Pięknego dnia!

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media