25 sierpnia, 2026

Warsztatowa kurtyna opada, a my pięknie się kłaniamy

Najmniej było w tym wszystkim gotowania i trekkingu w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale kroków przewędrowałyśmy tysiące, a podniebienia rozpieszczałyśmy na wiele sposobów. Poza tym było ile dusza zapragnie frizzante, ciepła, miłości i... czarów, czarowania, zaklinania, bajania.   

Co znajdziesz w tym artykule?

Warsztatowe telegraficzne podsumowanie

Warsztatowe Dziewczyny vel Czarownice już pożegnały Marradi i po naszych warsztatach zostały tylko wspomnienia. Były to warsztaty bardzo nietypowe, szyte na miarę, komponowane na życzenie, żeby mogły leżeć każdemu jak ulał. Oczywiście pogoda nieco szyki pokrzyżowała, ale my ulałyśmy sobie wszystko na miarę od nowa. Nie z takimi demonami jak burza Czarownice nie raz muszą dawać sobie radę. 

W sumie najmniej było w tym wszystkim gotowania i trekkingu w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale kroków przewędrowałyśmy tysiące, a podniebienia rozpieszczałyśmy na wiele sposobów. Poza tym było ile dusza zapragnie frizzante, ciepła, miłości i… czarów, czarowania, zaklinania, bajania.   

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, warsztaty w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, warsztaty w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, warsztaty w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, warsztaty w Toskanii

Warsztatowe dziękuję

Jestem wdzięczna, zaszczycona, wzruszona tym, że dziewczyny postanowiły do Marradi powrócić, pokazać to miejsce przyjaciółkom, że jeszcze raz mi zaufały i że tak pięknie i z uwagą mojego bajania słuchały. Bardzo Wam za ten czas dziękuję i mam nadzieję, że za tym kolejnym piątym razem spotkamy się znowu, obiecuję, że znów postaram się Was czymś zaskoczyć.

Dziękuję też Mojej Drugiej Parze Hoka za bycie obok, za wspieranie ciałem i duchem, za jednoczenie się w byciu towarzyszem przy stole, przewodnikiem na szlaku, za bycie moim niezawodnym emergency, za niegasnącą nigdy wiarę we mnie. 

Teraz po tygodniach rollercoastera towarzyskiego wracamy powoli do naszej zwykłej, spokojnej rutyny. Pierwszą rzeczą, za którą się zabrałam w nagrodę dla relaksu, było dopracowywanie szczegółów naszego wrześniowego cammino… Jeszcze tylko 9 dni i znów zarzucę na ramiona plecak, znów będę kolekcjonować pieczątki i wędrować przez bajkową krainę. Tym razem w tej wędrówce będzie mi towarzyszyć Moja Druga Para Hoka i to jest już dla mnie pełnia szczęścia. 

Nim jednak wsiądziemy do auta i Gianly powiezie nas na południe czeka mnie jeszcze trochę lekcyjnej pracy oraz garść ważnych zaległych opowieści. 

Dobrego dnia, a na deser warsztatowa ROLKA

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, warsztaty w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, warsztaty w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, warsztaty w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, warsztaty w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, warsztaty w Toskanii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media