23 marca, 2025

Przerwany szlak i słów kilka o social media

Popadało tylko kilka razy delikatnie i tyle, choć worki leżące w gotowości tu i tam, przypominały, że sytuacja jest nadal bardzo delikatna. Położono je w miejscach, gdzie ludziom w zeszły weekend przez dom przepłynęły potoki. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Bez kataklizmu

Na szczęście pomarańczowy alert okazał się na wyrost, ale wiadomo, że po tym jak nas skołtuniła nawałnica w zeszły weekend teraz trzeba dmuchać na zimne, przede wszystkim dlatego, że ziemia pod nami jest rozmiękła, rozlazła do granic możliwości. Nawet mały deszcz może w tej chwili narobić bałaganu. 

Popadało tylko kilka razy delikatnie i tyle, choć worki leżące w gotowości tu i tam, przypominały, że sytuacja jest nadal bardzo delikatna. Położono je w miejscach, gdzie ludziom w zeszły weekend przez dom przepłynęły potoki. 

Mam nadzieję, że następne dni przyniosą dużo słońca i wytchnienia od takich atrakcji. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Castellone

W sobotę postanowiłam porwać się na skromny szlak. Oczywiście ze zdrowym rozsądkiem, żadnych wspinaczek, żadnego cwaniakowania, ot tyle, żeby zorientować się w stratach i przede wszystkim podarować sobie intensywny trening z przewyższeniami i obciążeniem. 

Z żalem odkryłam, że mój najszybszy szlak na Castellone jest w tej chwili nie do przejścia – poszatkowany osuwiskami, które zabrały kilkumetrowe fragmenty ścieżki. Można oczywiście kombinować górą, czy dołem, ale na pewno nie jest to ani rozsądne, ani bezpieczne. 

Z krótkiego trekkingu zrobiło się więc całkiem sporo kilometrów, bo tak czy inaczej bezpieczny szlak znalazłam i między jednym przelotnym deszczem, a drugim dałam nogom spragnionym wędrowania porządny wycisk.  

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Sobotnie radości i kilka słów o internetowej popularności

Kiedy wracałam ze szlaku, już z daleka ucieszyłam się na widok Gratka zaparkowanego, tam gdzie zawsze. Ja nawet do przedmiotów przywiązuję się jak głupia, tak miałam jako dziecko i tak mam teraz, kiedy dzieckiem już dawno nie jestem. „Biedny Gratku, dobrze, że już jesteś z nami” – powiedziałam w myślach.

Wieczorem usiedliśmy do stołu w nieco większym gronie. Na kolację miałam specjalnego Gościa i było to dla mnie zupełnie nowe i wzruszające przeżycie. Innym wzruszeniem był fakt, że Mikołaj wstąpił w szeregi wolontariuszy Protezione Civile. Już jakiś czas temu miał takie plany, a ostatnie wydarzenia przyspieszyły tę decyzję. Znów rozpiera mnie duma. 

Na koniec chciałam napisać jeszcze kilka słów o social media. Obecnie są one punktem wyjścia wszystkiego i nieodłącznym elementem każdej działalności. Popularność przekłada się na sukces, albo raczej bez popularności niezwykle trudno o sukces.

Choć od kilkunastu lat z premedytacją i przyjemnością upubliczniam część mojego życia na blogu, to już „spamowanie” w social media nie przychodzi mi łatwo. Są takie dni, kiedy wrzucam po kilka zdjęć, relacje czy rolki, a są też takie, kiedy przez kilka dni panuje na moim profilu IG cisza, co wcale dla algorytmów czy innych diabelstw nie jest dobre, bo zwyczajnie nie mam nastroju, żeby cokolwiek tam publikować. Poza tym zawsze mam w sobie obawę, czy ludzie nie mają jeszcze dosyć… Kolejne zdjęcie Florencji, Marradi, moich butów, kwiatków, gór, tych samych szlaków, jeszcze jedno selfie i kolejne i tak dalej… 

Miejcie więc proszę wyrozumiałość i cierpliwość do tego spamowania, nie jest ono łatwe, ale w dzisiejszych czasach jest ono konieczne jeśli z książkami, z moim pisaniem chcę dotrzeć do szerszego grona. Oczywiście każda reakcja, komentarz, udostępnienie treści, polubienie są na wagę złota i wszystkim tym, którzy o tym pamiętają bardzo za te reakcje dziękuję. 

Niedziela zapowiada się chyba spokojnie. Nie powinna nas już dręczyć niepogoda. Mario czeka na nas z utęsknieniem, więc znów ugotuję gar zupy i powędrujemy do CasaGallo. Nim jednak zadedykuję czas innym, najpierw chwila dla mnie samej i poranny, niedzielny trekking. 

Dobrego dnia.

6 komentarzy

  1. Dzień dobry Kasiu 🙂
    Z utęsknieniem czekam na Twoje kwiatki, Apeniny, buty, uśmiechy i …..
    wszystko inne😘😘😘
    Dobrej niedzieli
    Ps. Najważniejsze są autentyczność i bycie sobą😘

  2. Kasiu, a ja jestem Ci wdzięczna za to, czym się z nami dzielisz, czy to fotkami przyrody, architektury, sztuki, czy też swoimi przemyśleniami, troskami, radościami i bardzo Ci za to dziękuję. Cenię Twoją otwartość i szczerość oraz to, że nie udajesz innej osoby niż jesteś. I nie, nie mam dosyć Twoich wpisów, wręcz zawsze mi za mało:) Podziwiam Twoją pracowitość przy opracowywaniu dłuższych, wymagających tekstów i wytrwałość w codziennej publikacji. To jeden z dwóch najpiękniejszych blogów na jakie trafiłam (oba włoskie:D).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE
Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media