10 stycznia, 2023

POCHWAŁA PRATO – OSTATNIA CZĘŚĆ ZACHWYTÓW – WSPÓŁCZEŚNIE

Mam słabość do sztuki ulicznej. W moim telefonie mam mnóstwo zdjęć łapanych gdzieś przelotem - czy to poezje wypisane na murach, czy nalepki na skrzynkach gazowych, cokolwiek co w moim pojęciu jest sztuką. Oczywiście najbardziej lubię murale. Nie raz zdarzyło mi się błądzić po mieście, by odszukać jakiś malunek - Neapol, Piza, Rimini... Nie inaczej było w Prato.

Co znajdziesz w tym artykule?

Ulubiony street art

Dom z kamienia, Prato
Ostatnia już – na ten moment – część zachwytów nad Prato… Te zachwyty dotyczyć będą współczesnej twarzy miasta, kosmopolitycznej twarzy miasta, najbardziej krytykowanej części Prato. 
 
Mam słabość do sztuki ulicznej. W moim telefonie mam mnóstwo zdjęć łapanych gdzieś przelotem – czy to poezje wypisane na murach, czy nalepki na skrzynkach gazowych, cokolwiek co w moim pojęciu jest sztuką. Oczywiście najbardziej lubię murale. Nie raz zdarzyło mi się błądzić po mieście, by odszukać jakiś malunek – Neapol, Piza, Rimini… Nie inaczej było w Prato. 
 
Ponieważ czasu w miniony czwartek było mało – wieczorem Tomek występował w roli Befany, więc nawet nie siliłam się na to, by zobaczyć wszystko. Swoją drogą byłoby to niemożliwe nawet gdybyśmy krążyli od świtu do nocy. Tak czy inaczej na liście proateńskich pragnień było obejrzeć choć jeden mural…  
Dom z kamienia, Prato
Dom z kamienia, Prato
Ostatecznie udało mi się sfotografować aż dwa. Autorem pierwszego jest Yuri Romagnoli. To mural „pedałujący”, który w pierwszej wersji był ciekawym przedstawieniem industrii tekstylnej Prato. Teraz został zmodyfikowany i jeszcze nie udało mi znaleźć do niego opisu. Wszyscy rozpisują się jedynie o wersji pierwotnej. Czytałam też wywiad z Yurim, który opowiadał o pewnej scenie, jakiej był świadkiem i która też znalazła odbicie w tym muralu. Wygląda na to, że malowidło jest co pewien czas nieco zmieniane.  
 
Drugi sfotografowany przeze mnie mural namalował Blu – jeden z bardziej znanych włoskich street artystów – znanych również za granicą. Mural przedstawia ewolucję i nosi tytuł A cery long story.  
Dom z kamienia, Prato
Następnym razem na pewno pofatyguję się do Centrum Sztuki Współczesnej Pecci, a także odszukam pozostałe uliczne obrazy. 
Nie znalazłam też treści odnoszących się do butów na murze, ale przypuszczam, że ta ekspozycja odnosi się do imigrantów. 
Prato street art, co zobaczyć, Dom z Kamienia
Prato street art, co zobaczyć, Dom z Kamienia

Chinatown

Ostatni przystanek tamtego dnia to oczywiście Chinatown. O tym zakątku Prato – jedynie gastronomicznie – pisałam już w zeszłym roku. Tym razem udało nam się wrócić w słoneczny dzień, pokręcić na spokojnie po targu, zajrzeć do supermarketu i zrobić nieśmiało kilka zdjęć. 
Ja celując nikonem czułam się trochę tak, jakbym wkradała się w zakazany dla mnie świat, ciut niezręcznie, ale żadnych oporów nie mieli natomiast Chińczycy na targu, którzy nagrywali każdy nasz krok, najwyraźniej zafascynowani naszą obecnością. 
 
W skrzynkach było wiele wspaniałych warzyw i owoców. Kupiliśmy kawał świeżego imbiru oraz dragon fruit, bo chłopcy chcieli bardzo spróbować. Zapytałam też o wyjaśnienia, co jest w jednym z pudeł, ale…
– No italiano… 
Mężczyzna uśmiechnął się bezradnie pokazując rządek zrujnowanych zębów, a potem uśmiechnął się jeszcze raz, kiedy Tomek podziękował mu po chińsku. Tomek przez sześć miesięcy uczył się języka chińskiego i coś mu w łepetynie zostało. 
 
To niezwykły świat. Świat trochę jak inna planeta. Świat fascynujący, bo to co nieznane, od zawsze mnie fascynuje. Poza tym uwielbiam miasta kosmopolityczne, kulturową różnorodność. Część Prato wzdłuż via Pistoiese to włoskie Chiny – gdzie włoskością są tylko fasady domów i tłumaczenia szyldów. Już niedługo chiński nowy rok, podobno w Prato jest wtedy kolorowo. Tak sobie myślę czy udałoby się w tym czasie na chwilkę znów tam zawitać? Kto wie!
 
Historia Prato, tekstylia, mniejszość chińska – wszystko spłata się tutaj w barwną kosmopolityczną całość. To wyjątkowe miejsce. 
 
Pięknego dnia. 
 
UWAGA! Ostatnie zdjęcie może być dla niektórych trudne. Oglądać – albo nie oglądać – wybór należy do Was. 
Dom z Kamienia, Prato Chinatown
Dom z Kamienia, Prato Chinatown
Dom z Kamienia, Prato Chinatown
Dom z Kamienia, Prato Chinatown
Dom z Kamienia, Prato Chinatown
Dom z Kamienia, Prato Chinatown

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE
Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media