20 października, 2026

Na granicy trzech regionów – akt I – Orvieto

Po obiedzie ruszyliśmy w stronę Duomo, którego fasada może z powodzeniem stawać w szranki z fasadą duomo florenckiego i sieneńskiego. Bardzo ciekawa byłam jego wnętrza i to wnętrze zachwyciło do utraty tchu...

Co znajdziesz w tym artykule?

Orvieto kiedyś

Po raz pierwszy rozmawiałam o Orvieto z moją egzaminatorką w czasie ustnego egzaminu na certyfikat z języka włoskiego. To było już prawie 17 lat temu. Barbara po wysłuchaniu mojej opowieści o Marradi zachęciła – „zajrzyj kiedyś do mojego miasta, do Orvieto, zobaczysz jak jest piękne”.

W 2016 roku objechaliśmy Orvieto dookoła, kiedy wracając z Rzymu na chwilę zatrzymaliśmy się, żeby COŚ po drodze zobaczyć. Orvieto zobaczyliśmy jednak tylko z oddali. Być może był to nawet ten sam panoramiczny punkt, w którym zatrzymaliśmy się teraz w sobotni wieczór, o pięknej, złotej godzinie. 

Potem tak samo zatrzymaliśmy się przy Civita di Bagnoregio i nad Bolseną. I może to właśnie Bolsena stałą się inspiracją dla kolejnej podróży na Dwie Pary Hoka. Tak, Bolsena bardzo mi wtedy w serce zapadła.

On natomiast znał samo Orvieto, ale już okolice pozostały niezgłębioną do tej pory tajemnicą. Kiedy dotarliśmy na miejsce, zameldował się dzwoniąc do Mamy i rozczuliliśmy się chyba wszyscy, bo zamiast zdradzić wprost gdzie jest, zadał mamie zagadkę: dzwoniłem do ciebie z tego samego miejsca grubo ponad trzydzieści lat temu i byłem wzruszony. 

Mama odgadła natychmiast, a my poszliśmy najpierw coś zjeść, a potem odwiedzić trzy zaplanowane przez nas punkty: Duomo, Pozzo di San Patrizio, Orvieto podziemnie oraz oczywiście posnuć się wąskimi uliczkami ot tak bez celu.

Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów

Obiadowy błąd i Pippi Calzelunghe

Nasza podróż zaczęła się tak naprawdę od wielkiej porażki kulinarnej. Nie wiem, co nas zaćmiło, otumaniło – czy głód, czy urok miejsca, ale gorzej wybrać chyba nie mogliśmy, a przecież jesteśmy „stąd” i wiemy jak, co i gdzie jeść. 

– Zauważ, że w czasie każdej naszej podróży zaliczmy kulinarną wtopę, a zatem można powiedzieć, że ten punkt programu mamy odfajkowany. Teraz będzie tylko smacznie i smaczniej. 

Na szczęście takie sytuacje bierzemy na śmiech i potem długo ze śmiechem je wspominamy. „La Piazzetta” powinna być z marszu przez nas skreślona za położenie i instagramowy anturaż oraz za całą obsługę „niewłoską”. Co ciekawe, przed dotarciem do miasta zrobiłam nawet krótkie rozeznanie, gdzie dobrze zjeść, ale to rozeznanie jakoś rozmyło się w niebycie.

Oliwy na bruschetcie była śladowa ilość, na drugiej pomidory były sfermentowane, jeden ser kompletnie bez smaku, a kiełbasa miała zjełczały tłuszcz. Wstyd i hańba.

Na szczęście gorycz posiłku osłodziło piękno miasta oraz spotkanie Pippi Calzelunghe. 

– Popatrz! To Pippi! – wyszeptał teatralnie i dyskretnie wskazał głową kierunek, w którym miałam popatrzyć. 

Przy jednym ze stolików siedziała… Pippi! Wypisz wymaluj tak musiałaby teraz wyglądać, gdyby istniała naprawdę i się po pippiowemu zestarzała. 

– Jaka ona jest piękna. Muszę jej zrobić zdjęcie. 

Za każdym razem, kiedy brałam aparat do ręki, kobieta jakby to wyczuwała i patrzyła w naszą stronę. W końcu wstaliśmy od stolika, podziękowaliśmy bez słowa narzekania i ruszyliśmy w stronę Duomo. 

– Zatrzymaj się. Udawajmy, że robię tobie zdjęcie, a spróbuję ją uchwycić. Jest taka filmowa! 

Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów

Duomo i Pozzo di San Patrizio

Po obiedzie ruszyliśmy w stronę Duomo, którego fasada może z powodzeniem stawać w szranki z fasadą duomo florenckiego i sieneńskiego. Bardzo ciekawa byłam jego wnętrza i to wnętrze oczywiście jest zachwycające!  

– Znalazłem wadę – powiedział szeptem, kiedy usiedliśmy na jednej z kościelnych ławek – popatrz tam na te belki, trochę się rozjechały, nie są precyzyjnie równoległe. 

Popatrzyłam ze wskazanym kierunku i rzeczywiście z nieukrywanym rozbawieniem przyznałam Mu rację. 

– A tam zacieka w czasie deszczu. 

– Jesteś moim ulubionym muratore, wiesz? 

Budowa Duomo w Orvieto zaczęła się w 1290 roku, natomiast jej fasada powstała na przełomie lat 1310 – 1532, a zatem jest zdecydowanie starsza od florenckiej. 

W dobie internetu i wszystkich jego dobrodziejstw, nie będę powielać informacji rozpisując się szczegółowo o znanych zabytkach, jako ciekawostkę dodam tylko, że część kwoty z biletów wstępu do Duomo przeznaczona jest na sprzątanie gołębich odchodów. Jak mówiła nasza przewodniczka na późniejszym podziemnym spacerze – te ptaki bardzo się w świątyni zadomowiły.

Po wyjściu z Duomo czekając na inne zwiedzanie, postanowiliśmy zejść nadam dół studni San Patrizio, która jest popisem renesansowej inżynierii. Pozzo ma głębokość 54 m, otacza je podwójna spiralna strada (248 schodków), tak żeby ruch był jednokierunkowy. Z tych schodów można podziwiać studnię przez 72 okna.

Na samym dnie studni znajduje się mostek, po którym przechodzi się na drugą stronę i znów wchodzi na górę. Z niego można oczywiście rzucić monetę wypowiadając w myślach sekretne marzenie. Za kilka lat powiem Wam, czy studnia ma też moc spełniania życzeń. 

Tu dziś muszę się w mojej opowieści zatrzymać, bo znów zastała mnie noc, a ja jestem jeszcze w lesie z kolacją. Jutro zapraszam Was na dalszy ciąg opowieści – będę bajać o Podziemnym Orvieto i o zachodzie słońca nad Bolseną…

Dobrego wieczoru!

Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów
Dom z Kamienia Orvieto, blog Kasi Nowackiej , podróż na granicy trzech regionów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE
Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media