25 listopada, 2025

Czerwone buty i Kasia

25 listopada 1960 roku na Dominikanie na zlecenie dyktatora Rafaela Leònidasa Truijllo zostały bestialsko zamordowane trzy siostry: Mirabal Patria, Minerva i Maria Teresa (nazywane Las Mariposas - Motyle). Początkowo upozorowano wypadek samochodowy, ale prawda szybko wyszła na jaw...

Co znajdziesz w tym artykule?

Caterina

Przez pierwsze lata byłam tu dla wszystkich Cateriną. To dlatego, że Mario, czyli pierwsza osoba, z którą zawiązaliśmy bliższą znajomość miał od zawsze problem z zapamiętaniem słów obcojęzycznych, a że szczęśliwie wszystkie nasze imiona są przetłumaczlne na większość podstawowych języków, więc dla ułatwienia mu życia od razu je zitalianizowaliśmy. Ja zostałam więc Cateriną.

Dziś nazywa mnie tak już tylko garstka osób. Mario, Franco, Tina, właściciele Pianorosso, gdzie spędzaliśmy pierwsze i drugie i następne wakacje i może jeszcze dwóch przyjaciół i to chyba tyle…

Dla pozostałych jestem Kasią, a dokładnie Kasją – jak pisałam ostatnio. Jeszcze kilka lat temu, kiedy musiałam się przedstawić sama nie wiedziałam, którego użyć imiona, aż w końcu naturalnie została ta Kasia. Kasja. I tak, jak już pisałam kilka tygodni temu mam zamiar z tej Kasi zrobić imię oficjalne, chciałabym, aby widniało w każdym dokumencie. Prosto jasno i nie tak sztywno.

Przyznam, że jako dziecko nie mogłam zdzierżyć „Katarzyny” i tak też zostało do dziś, a jak słyszę „pani Katarzyno”, to już w ogóle mam ciarki. 

Uwielbiam jak ludzie zwracają się do mnie po imieniu. Na szczęście w Italii jest to normalne i kiedy przyjaciele moich dzieci, kiedy Caterina Mikołaja mówi do mnie Kasia to jest miód na moje serce.

Aha! I Kaśką też nie jestem.  

Marradi Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Przeciwko przemocy wobec kobiet

Moje dzieci pamiętają o moich imieninach, choć jest to dla nich nienaturalne „święto”, tylko dlatego, że tego samego dnia obchodzony jest Dzień Przeciwko Przemocy Wobec Kobiet, a to jest już data, którą każdego roku intensywnie się przypomina. 

Pozwolę sobie wkleić to co pisałam w zeszłym roku, co dziś jest już w archiwum bloga, a chciałabym, aby było na nowej stronie, bo temat jest dla mnie szczególnie ważny: 

W wielu miejscach Włoch pojawiły się czerwone akcenty – głównie czerwone buty, ale nie tylko. We Florencji na przykład ustawiono dwie nowe, czerwone ławeczki. Gdybyście byli aktualnie we Włoszech i zastanawiali się, o co chodzi, spieszę z wyjaśnieniem, że ta czerwień nie ma nic wspólnego ze zbliżającymi się świętami. Jest to symbol 25 listopada, który w 1999 roku został ustanowiony Międzynarodowym Dniem Eliminacji Przemocy wobec Kobiet. 
 
Ja sama tak naprawdę dowiedziałam się o tym dniu dopiero, kiedy zamieszkałam w Italii. Każdego roku w tym czasie mnóstwo się dzieje, powstają nowe inicjatywy, temat jest głośny. Głośny oczywiście przez cały rok, nawet jeśli byłoby lepiej, gdyby głośnym być nie musiał…
 
Ktoś być może powie – nic dziwnego, we Włoszech macie z tym większy problem niż w innych krajach. Zdaje się, że w zeszłym roku takim stwierdzeniem podzielił się ze mną jeden z moich uczniów, kiedy na lekcji poruszyliśmy tą kwestię. To też popchnęło mnie do zgłębienia tematu i poszukania statystyk – jak wygląda sytuacja w różnych krajach.
 
Rzeczywiście we Włoszech te statystki nadal są smutne, ale nie wiem czy nie smutniejszym jest to, że już na przykład w Polsce w ogóle się takich statystyk nie prowadzi… 
 
Większość osób, którym tłumaczyłam skąd te czerwone buty i czym jest 25 listopada, była zaskoczona i choć jest to dzień międzynarodowy, nigdy wcześniej o nim nie słyszała. 
 
Dlaczego w ogóle 25 i dlaczego ta czerwień i buty? 
 
25 listopada 1960 roku na Dominikanie na zlecenie dyktatora Rafaela Leònidasa Truijllo zostały bestialsko zamordowane trzy siostry: Mirabal Patria, Minerva i Maria Teresa (nazywane Las Mariposas – Motyle). Początkowo upozorowano wypadek samochodowy, ale prawda szybko wyszła na jaw. To właśnie dlatego ONZ w 1999 roku oficjalnie ustanowiło 25 listopada – Dniem Eliminacji Przemocy wobec Kobiet, jednak już w 1981 roku w rocznicę zabójstwa „Motyli” odbyło się pierwsze spotkanie feministek, które miało na celu nagłośnić problem – Incontro Internazionale femminista delle donne latinoamericane e caraibiche. 
Czerwony kolor i buty zapoczątkowała natomiast meksykańska artystka Elina Chauvet, która lata temu przed konsulatem meksykańskim w Texasie przygotowała poruszającą instalację artystyczną – zastawiła plac setkami czerwonych, damskich butów. Był to też jej osobisty hołd złożony siostrze, która w wieku 22 lat została zamordowana przez swojego partnera. 
 
Od tamtego czasu podobne instalacje zostały utworzona w wielu innych miastach świata, a czerwone buty stały się symbolem działania przeciwko przemocy wobec kobiet. 
 
Zwykle inicjatywy związane z 25 listopada przeciągają się do 10 grudnia, który to jest ustanowiony dniem Praw Człowieka.   
 
Temat ważny, więc chcę o nim przypominać. Zwłaszcza w takim dniu, jak dziś. 
Wszystkim Kasiom, Katarzynom, Kaśkom dziś świętującym – najlepszego! 
A ja się dowiedziałam od pewnej dobrej duszy, że patronką dzisiejszego dnia jest Caterina Aleksandryjska, obecnie patronka kolejarzy. Tak więc wszystko jasne – oto skąd u mnie zamiłowanie do tego środka transportu. 
Pięknego dnia wszystkim. 
Marradi Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

9 komentarzy

  1. Pani KASIU …
    wszystkiego najlepszego z okazji imienin. Życzę dużo zdrowia i spełnienia marzeń. Trzymam kciuki za realizację wszystkich projektów. Pozdrawiam serdecznie tym razem z Bieszczad.

  2. To nie prawda, że w Polsce nie prowadzi się statystyk przemocy wobec kobiet. Takie statystyki prowadzi Policja w ramach procedury Blue Card oraz EIGE. Oczywiście rejestrują tylko przypadki, które są zgłaszane. Wiele kobiet niestety nie zgłasza przemocy, ale to już inny temat…

    • Właśnie. Mamy swoje niechlubne statystyki. I mówi się o tym dużo, coraz więcej. Wczoraj wszystkie media poświęciły miejsce temu tematowi. Jak podaje „Gazeta”, w ubiegłym roku przemocy doświadczyło ponad 50 000 Polek, 400 zmarło… Temat bolesny, poruszony też w filmie „Dom dobry”.
      Ale odchodząc od tych mrocznych dywagacji, życzę Ci, Kasiu, siły i wytrwałości, wielu pięknych projektów i innego dobra. które jest Ci potrzebne. Pozdrawiam, Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media